logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Czekają na MSZ

Wtorek, 10 listopada 2015 (18:49)

Aktualizacja: Wtorek, 10 listopada 2015 (18:50)

W sprawie pozbawienia orderu Jana Grossa musi się wypowiedzieć resort spraw zagranicznych. 

 

„Prezydent RP postanowieniem z 6 września 1996 roku nadał Janowi Grossowi Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za wybitne osiągnięcia naukowe. Order nadano na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych, w związku z tym, w sprawie niezbędne jest uzyskanie stanowiska tego organu jako ustawowego wnioskodawcy” – informuje nas Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta RP.

Witold Waszczykowski, który ma zostać nowym ministrem spraw zagranicznych w rządzie PiS, wielokrotnie opowiadał się za wdrożeniem przez władze polskie programu polityki historycznej przeciwstawiającej się szkalowaniu Polski i Polaków, m.in. walce z określeniem „polskie obozy”.

Biuro podkreśla, że zgodnie z przepisami ustawy o orderach i odznaczeniach prezydent „może podjąć decyzję o pozbawieniu orderu na wniosek Kapituły Orderu, organu, który wnioskował o nadanie orderu oraz z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii wnioskodawcy i odpowiedniej Kapituły, w razie stwierdzenia, że: 1. nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd, albo 2. odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”.

Szeroko zakrojoną akcję składania petycji domagającej się odebrania Grossowi orderu zainicjowała Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom.

– Gross to oszczerca wyjątkowo szkodliwy, który pod pozorem uprawiania pracy naukowej prowadzi kampanię zniesławień i zniewag przeciwko Polsce – podkreśla jej prezes Maciej Świrski.

Dlatego Reduta domaga się odebrania Grossowi odznaczenia, ponieważ „nie tylko nie zasługuje na order, którym został odznaczony w roku 1996, lecz także nie powinien być w żaden sposób nagradzany nie tylko przez Państwo Polskie”. Chodzi także o to, aby dać czytelny sygnał, że Polska nie toleruje tego typu ataków, jakie mają miejsce w wykonaniu Grossa. W tej chwili już ponad 37 tys. osób podpisało petycję. Niektórzy wysyłają ją e-mailowo do Kancelarii Prezydenta, gdzie w listopadzie ma ona zostać złożona, wraz z podpisami, także pisemnie. Kancelaria potwierdza, że napłynęły do niej już „liczne petycje”.

Politolodzy i historycy zwracają uwagę, że Gross swoimi publikacjami i wypowiedziami działa na zapotrzebowanie polonofobicznych środowisk na Zachodzie, do których zalicza się także część społeczności żydowskiej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, oskarżających Polaków o udział w holokauście.

Zenon Baranowski

NaszDziennik.pl