logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Prokuratura składa zażalenie w sprawie Burego

Piątek, 27 listopada 2015 (16:27)

Prokuratura Apelacyjna w Katowicach złożyła zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego Katowice-Wschód na odmowę aresztu dla Jana Burego. W ubiegłym tygodniu sąd odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie byłego parlamentarzysty, polityka PSL.

– Prokurator prowadzący kwestionuje ocenę, która została przedstawiona w postanowieniu sądu. Wskazuje, że w tej sprawie doszło do matactwa procesowego, co oznacza, że istnieje nie tylko obawa matactwa, ale stała się ona faktem już w trakcie śledztwa. W ocenie prokuratury, w powiązaniu z wysoką karą, jaka grozi podejrzanemu, możemy domniemywać, że śledztwo będzie przebiegało prawidłowo tylko w sytuacji, kiedy podejrzany będzie izolowany – wyjaśnia prok. Tomasz Tadla z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

W przypadku udowodnienia winy Janowi Buremu grozi 12 lat więzienia. Przypomnijmy, że prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Burego, ale ten odmówił, uznając, że na obecnym etapie nie ma uzasadnionych powodów do zastosowania tak surowego środka wolnościowego. Sąd nie zastosował także żadnych innych środków zapobiegawczych, stąd zażalenie prokuratury, które rozpozna Sąd Okręgowy w Katowicach. Tymczasem Jan Bury w ubiegłą sobotę po opuszczeniu prokuratury stwierdził, że jest niewinny, a działania skierowane przeciwko niemu są aktem politycznej zemsty.

Były poseł i były szef Klubu Parlamentarnego PSL Jan Bury został zatrzymany przez CBA w Warszawie 18 listopada. Następnego dnia został przetransportowany do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, gdzie był przesłuchiwany. Jest podejrzany o korupcję, a prokuratura postawiła mu sześć zarzutów dotyczących m.in. przyjmowania łapówek na łączną kwotę ponad 900 tysięcy złotych za wpływy w instytucjach państwowych. Według prokuratury, Jan Bury miał do tego wykorzystywać pozycję parlamentarzysty, a także wiceministra Skarbu Państwa.

Kolejne zarzuty wiążą się z naciskami i nakłanianiem urzędników i przedstawicieli instytucji do działań niezgodnych z prawem. 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl