Obowiązkiem Sejmu jest wybór sędziego TK w miejsce tego, którego kadencja wygasa w ramach kadencji tego Sejmu; można sobie wyobrazić tymczasowy wakat, ale nie może to być świadome działanie Sejmu, lecz splot usprawiedliwionych okoliczności – mówił sędzia Leon Kieres.
Jak podkreślał w wygłoszonym ustnym uzasadnieniu wyroku TK sędzia Kieres, Sejm ma obowiązek dbać o ciągłość kadencji sędziów TK. Trybunał uznał, że wybór sędziów, których kadencje kończą się już w czasie kolejnej kadencji Sejmu – „wybór dokonany niejako z góry, przed czasem” – nie może być uznany za konstytucyjny. TK uznał więc, że wyboru dwóch „grudniowych” sędziów TK dokonał organ do tego nieuprawniony.
– Rozumując ad absurdum, można powiedzieć, że gdyby taka praktyka była dopuszczalna, to w ten sposób Sejm mógłby wybrać już teraz kolejnych sędziów – dodał sędzia Kieres.
Zauważył, że projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wniesiono do Sejmu z na tyle dużym wyprzedzeniem, że „nie było przeszkód, by starannie skorelować termin wejścia w życie ustawy, jej vacatio legis” z terminami wyboru sędziów.
Niezwłoczne odebranie ślubowania od wybranego przez Sejm sędziego TK jest obowiązkiem głowy państwa – wskazał sędzia TK Marek Zubik w uzasadnieniu wyroku dotyczącego ustawy o TK. Wskazał też, że osoba wybrana przez Sejm jest sędzią w pełnym tego słowa znaczeniu.
– Nie ulega wątpliwości, że na gruncie Konstytucji odebranie ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego jest konstytucyjnym obowiązkiem głowy państwa. Właśnie z faktu, że ustawa nie określa żadnego terminu, w którym ma dojść do odebrania ślubowania, oznacza to, co jest podstawą europejskiej kultury prawnej, że taki obowiązek należy zrealizować niezwłocznie – podkreślił Zubik.

