Czego oczekują obywatele od wymiaru sprawiedliwości? Powiem coś wykraczającego poza zasięg wyobraźni wielu liberalnych teoretyków prawa. Obywatele oczekują sprawiedliwości, czyli oddania każdemu tego, co mu się słusznie należy. W takim ujęciu zupełnie drugorzędne znaczenie ma procedura i jej dotrzymanie. Liczy się nade wszystko sprawiedliwość.
Jednakże w świecie chaosu intelektualnego, który odrzuca samą rzeczywistość i prawdę jako taką, sprawiedliwości nie ma, jest tylko wykonywanie litery prawa. Demokrację definiuje się jako mechanizm, w którym realizuje się różnorakie procedury, zaś rozprawy sądowe to jedynie spektakl, wielka gra na paragrafach, w której specjalizują się różnoracy znawcy tej magicznej sztuki. Tymczasem Feliks Koneczny pisał: „Nikczemność pozostająca w zgodzie z paragrafiarstwem nie przestaje być nikczemnością”.
Dobrą ilustracją opisywanego problemu jest zachowanie elit lewicowych we współczesnym Sejmie. Z przerażeniem odebrały te środowiska słowa Kornela Morawieckiego, który z trybuny sejmowej powiedział: „Prawo, które nie służy narodowi, jest bezprawiem”. Stwierdzenie, że jest coś wyżej niż prawo stanowione, że istnieje prymat etyki w całym systemie, to dla wielu teza wręcz gorsząca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

