Leszek Żebrowski, publicysta i historyk, gościł we wtorek, 8 grudnia, w „Polskim punkcie widzenia” w Telewizji Trwam. W programie odniósł się do dekomunizacji polskich sądów. Jak stwierdził, brak rozliczenia aparatu sądowniczego z działalności przed 1989 r. jest jedną z najgorszych decyzji okresu transformacji.
– To jest jedna z najgorszych rzeczy, jaka nam się przytrafiła, że po roku 89 Polska nie doznała olbrzymiego wstrząsu w postaci zmian ustrojowych, a przede wszystkim zmian w prawodawstwie. Wszystkie instytucje komunistyczne z tego zakresu, czyli instytucje sądowe, prokuratury itd., przeszły w kształcie zupełnie niezmienionym do okresu III Rzeczypospolitej z całą obsadą kadrową. Nikt z tego nie odszedł, nikt nie został rozliczony – podkreślał historyk.
Przypomniał, że bardzo często sędziowie i prokuratorzy PRL skazywali bohaterów narodowych na śmierć, a dziś ich wychowankowie decydują o kształcie polskiego sądownictwa.
– To były zbrodnie sądowe popełnione w majestacie rzekomo komunistycznego prawa i ci mordercy wychowywali swoją kadrę zastępczą. Ci, którzy dzisiaj są przy władzy w instytucjach prawnych, to jest drugie, trzecie pokolenie tych samych ludzi, często z rodzin ubeckich – stwierdził Leszek Żebrowski.

