Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka. W projekcie znalazły się m.in. zapisy umożliwiające uzyskanie polskiego obywatelstwa po roku nieprzerwanego pobytu w Polsce przez te osoby, które chciałyby zamieszkać tu na stałe. – Dzięki tej nowelizacji państwo polskie będzie mogło udzielać skutecznej pomocy posiadaczom Karty Polaka, a jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie mogło sprawnie ich ewakuować w sytuacjach ekstremalnych – tłumaczy w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Michał Dworczyk (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.
Nowela przewiduje wsparcie tych, którzy zechcą na stałe osiąść w Macierzy. A także ich rodzin. Miałoby to polegać na częściowej refundacji kosztów wynajmu mieszkania, jego remontu, kosztów uczestniczenia w kursach nauki języka polskiego czy też w zajęciach aktywizacji zawodowej. Nowela przewiduje też refundację kosztów przejazdu tych osób do Polski.
– Wiemy, że istnieje duża grupa osób młodych, które identyfikują się z Polską, z jej historią, które chcą przyjechać do Polski – taki pakiet osłonowy stanowiłby więc dla nich rozwiązanie optymalne. Ilość i wielkość dopłat zależałaby oczywiście od możliwości budżetowych państwa polskiego – podkreśla poseł Dworczyk.
Jak zaznacza, korzyści przeważałyby zdecydowanie nad poniesionymi przez państwo wydatkami. – Należy tu wziąć pod uwagę korzyści demograficzne dla kraju, fakt odprowadzania podatków przez te osoby itp. – wylicza szef komisji.
To nie jedyne finansowe przywileje, które wprowadza nowela. Kolejne to zwolnienie posiadaczy Karty Polaka z opłaty za przyjęcie i rozpatrzenie wniosku o wydanie wizy krajowej – dotychczas istniała możliwość jedynie ubiegania się o zwolnienie z takiej opłaty lub refundację poniesionych w związku z tym kosztów. A także zwolnienie osób z Kartą Polaka z opłat za przyjęcie i opracowanie wniosku o nadanie obywatelstwa polskiego. Dotychczas sumaryczne koszty wynosiły minimum 360 euro.
Nowela przyjmuje też możliwość zwolnienia posiadaczy Karty Polaka z opłaty za zezwolenie na pobyt stały – a była to kwota niemała – 640 zł. Zasadniczą zmianą proponowaną przez projektodawców nowelizacji byłyby też kwestie związane z funkcjonowaniem Rady do spraw Polaków na Wschodzie.
To kolegialny organ odwoławczy od decyzji konsulów w sprawach o wydanie Karty Polaka. Członków Rady powołał były premier Donald Tusk. Było to w kwietniu 2008 roku. Autorzy nowelizacji chcą, by Rada podlegała ministrowi spraw zagranicznych. Ich zdaniem, usprawniłoby to działanie podmiotów zajmujących się realizacją Ustawy o Karcie Polaka i kontakty pomiędzy konsulami a Radą. Istotną zmianą w stosunku do dotychczasowych zapisów ustawy jest ta dotycząca wydania decyzji o przyznaniu Karty Polaka – nowela obliguje konsulów do pozyskania informacji m.in. z ABW na temat tego, czy wnioskodawca działa lub działał na niekorzyść interesów RP.
Nie wiadomo jeszcze, ilu potencjalnych beneficjentów skorzysta z tych rozwiązań. – Sądzę, że jest jeszcze za wcześnie na takie szacunki. Kartę Polaka posiada ok. 160 tys. osób. Nie wszyscy – także ze względu na wiek – są zainteresowani przyjazdem do Polski. O liczbie beneficjentów nowelizacji ustawy będzie można mówić po roku jej obowiązywania – mówi.
Dworczyk zastrzega, że są to na razie tylko założenia na etapie prac przedlegislacyjnych.
– Mam nadzieję, że do połowy grudnia komisja podejmie uchwałę rozpoczynającą proces legislacyjny i projekt ustawy zostanie przekazany marszałkowi Sejmu – mówi. Na razie z projektem nowelizacji zapoznają się posłowie, organizacje pozarządowe oraz polskie organizacje z terenów byłego ZSRS. – Dotychczasowa forma Karty Polaka dawała niewiele, bo tylko pewną namiastkę polskości.
W tej propozycji widać pewną ideę preferowania scalania polskości na terenie naszego kraju. Pytanie, jak Polacy mają trwać nadal poza granicami kraju, czy umacniamy tam Polskę edukację, organizacje polonijne? – pyta dr Robert Wyszyński, socjolog z UW. Być może takie sugestie padną ze strony posłów w trakcie prac legislacyjnych nad projektem.
– Karta Polaka nie działała, jak trzeba – to wiemy. Ta propozycja będzie jeszcze procedowana. Sądzę, że tylko część Polaków zdecyduje się na przyjazd do Polski – trudno będzie im porzucić pracę, rodzinę. Niemniej jednak propozycje zmian oceniam pozytywnie – ludzie, którzy przyjadą, otrzymają realną pomoc. To ważne – ocenia Aleksandra Ślusarek, prezes Związku Repatriantów RP. Jej zdaniem, sprawą numer jeden jest repatriacja naszych rodaków z Kazachstanu. – Obecny rząd obiecał, że zajmie się kwestią repatriacji w ciągu pierwszych stu dni. Więc czekamy – konkluduje prezes Ślusarek.

