W sobotę, 19 grudnia 2015 r., prof. Mieczysław Ryba wraz z ambasadorem Dariuszem Sobkowem był gościem „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam i Radiu Maryja. Tematem programu były wyzwania stojące przed Polską w 2016 r.
Profesor podjął kwestię stanowiska prezydent Europejskiej Unii Nadawców, który wezwał Beatę Szydło do zaniechania procesu reformowania mediów publicznych w Polsce.
– Kiedy setki tysięcy osób wychodziły na ulice Warszawy, protestując przeciwko decyzji o nieprzyznaniu miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam, to nie powodowało tego typu reakcji i ekosystem był w porządku. Kiedy media od prywatnych po publiczne były zdominowane przez Platformę i to byśmy powiedzieli w sposób zbrutalizowany – nic się nie działo. W związku z tym zachodzi pytanie, czy to chodzi o demokracje, czy nawet o procedury, czy o coś więcej? – pytał prof. Ryba.
Następnie odniósł się do „obaw” zachodnich polityków na temat zagrożenia dla demokracji w Polsce. W jego ocenie ich reakcje spowodowane są chęcią rządu w Warszawie do wybicia naszego państwa na niezależność.
– Nie można oprzeć się wrażeniu, że to zdenerwowanie polityków, szczególnie niemieckich, jest spowodowane tym, że wymyka się coś spod kontroli. Nawet chciałoby się powiedzieć: „Ot jakieś zwasalizowane państwo chciałoby się wybić na podmiotowość w różnych aspektach” – powiedział historyk.

