logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Nawet Bruksela nie przeszkodzi

Sobota, 16 stycznia 2016 (10:45)

Wczoraj Sejm uchwalił tzw. ustawę o podatku bankowym już po poprawkach Senatu, podpisał ją prezydent Andrzej Duda i po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw ma wejść w życie od 1 lutego tego roku i w związku z tym banki, firmy ubezpieczeniowe, wreszcie firmy pożyczkowe przez najbliższe 11 miesięcy tego roku odprowadzą do budżetu przynajmniej 5 mld zł tego podatku.

Skończyły się także konsultacje rządu ze środowiskiem handlowców, kolejnego podatku sektorowego, czyli tzw. podatku od supermarketów, który ostatecznie będzie podatkiem progresywnym, a więc podatkiem rosnącym wraz ze wzrostem obrotów w handlu detalicznym, i wejdzie w życie od 1 kwietnia tego roku, a planowane wpływy z tego tytułu do końca roku szacowane są na przynajmniej 2 mld zł.

W ten sposób firmy sektora finansowego i handlowego (głównie podmioty zagraniczne) wpłacą przynajmniej 7 mld zł na realizację wielkiego programu prorodzinnego „500 +” i nic już nie zablokuje tych dodatkowych obciążeń, które – jak słychać nieoficjalnie – bardzo nie podobają się zachodnim inwestorom.

Do tej pory firmy zagraniczne zarówno w sektorze finansowym, jak handlowym w Polsce miały wręcz finansowe eldorado, dziesiątki miliardów złotych wywędrowały z naszego kraju za granicę bez opodatkowania, bo firmy te nauczyły się za pomocą tzw. cen transferowych budować koszty (przy zupełnej bierności kolejnych ministrów finansów, a w konsekwencji służb skarbowych), że wykazywały albo zdecydowanie niższe zyski niż powinny, albo wręcz straty.

Sejm uchwalił także ustawę o jednorazowym dodatkowym wsparciu dla emerytów o niskich świadczeniach (do 400 zł dla świadczeń poniżej 2 tys. zł), trwają także intensywne prace nad projektem ustawy zabraniającej sądom odbierania dzieci rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej, w następnym miesiącu wpłynie do Sejmu projekt ustawy o darmowych lekach dla emerytów powyżej 75. roku życia.

Trwają w Sejmie prace nad ustawą o włączeniu prokuratury do Ministerstwa Sprawiedliwości, jednym z podstawowych rozwiązań zawartych w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, które pozwoli na znacznie sprawniejsze ściganie przestępstw i poprawę ich wykrywalności, szczególnie tych najbardziej groźnych.

Komisja Finansów Publicznych zakończyła już prace nad projektem budżetu na 2016 rok, na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się jego II i III czytanie, więc do końca stycznia zostanie przyjęty i skierowany do Senatu, wszystko odbyło się zaledwie w półtora miesiąca od momentu jego złożenia przez nowy rząd.

Także prezydent Andrzej Duda wywiązał się ze złożonych zobowiązań w kampanii wyborczej.

Do Sejmu już jakiś czas temu wpłynął projekt ustawy o powrocie do poprzedniego wieku emerytalnego, odbyło się już jego pierwsze czytanie, mimo tego, że kluby Platformy i Nowoczesnej głosowały za odrzuceniem go już w I czytaniu, został skierowany do sejmowych komisji i teraz rozpoczną się jego konsultacje ze związkami zawodowymi, które chcą do niego dołożyć uzależnienie świadczenia emerytalnego od okresu składkowego (35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn).

Prezydent złożył także projekt ustawy o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy złotych, teraz odbędą się jego konsultacje z organizacjami samorządu terytorialnego, ponieważ jego skutki poniosą także budżety jednostek samorządu terytorialnego, wejdzie on w życie od 1 stycznia 2017 roku.

Wreszcie wczoraj prezydent przekazał frankowiczom konsultowany z tym środowiskiem projekt ustawy o pomocy w spłacie tzw. kredytów frankowych po „sprawiedliwym kursie”, jak się okazuje, dosyć ciepło przez nie przyjęty, jest więc realna szansa na udzielenie pomocy około 700 tysiącom rodzin, które znalazły się często w pułapce kredytowej.

Jak z tego wynika, realizacja programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości idzie pełną parą, mimo tego, że prezydent Andrzej Duda sprawuje swój urząd przez 5 miesięcy, a rząd Beaty Szydło zaledwie przez 2 miesiące.

Wszystko to jest realizowane mimo tego, że ani dla prezydenta, ani dla rządu nie było przyjętych jako standard w Polsce po roku 1989 słynnych 100 dni spokoju, a opozycja parlamentarna, w tym w szczególności Platforma i Nowoczesna, stawały na głowie, żeby wspomniane rozwiązania przynajmniej opóźnić.

Nawet ostatni „szturm” Komisji Europejskiej na Polskę i być może także przyszłotygodniowa debata w Parlamencie Europejskim o polskich sprawach nie zatrzymają Prawa i Sprawiedliwości przed realizacją programu obiecanego Polakom w obydwu kampaniach wyborczych.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

NaszDziennik.pl