W celu rozwiania wszelkich wątpliwości co do autentyczności i prawdziwości akt TW „Bolka” znalezionych w domu Czesława Kiszczaka Instytut Pamięci Narodowej skorzysta z ekspertyzy grafologa. Zdecydowana większość dokumentów była pisana ręcznie. Opinia grafologa może rozwiać wszelkie wątpliwości, czy ich autorem jest Lech Wałęsa.
Jak informował dr Łukasz Kamiński, badania grafologa nie są standardem w pracach IPN, jednakże waga sprawy wymusza na Instytucie zasięgnięcia opinii.
– W Instytucie Pamięci Narodowej zgromadzone jest w naszym archiwum w sumie ponad 90 km dokumentów różnego rodzaju akt i nie jest standardową procedurą, abyśmy je poddawali badaniom grafologicznym – powiedział Łukasz Kamiński. Dodał, że powaga sprawy oraz podjęte działania prokuratorskie sprawiają, że Instytut odejdzie od tej reguły.
Wyjaśniał, że badania grafologiczne nastąpią w jak najszybszym czasie, ale jest to uzależnione od spełnienia kilku warunków. Kamiński chce, aby badanie nastąpiło w Instytucie, aby te dokumenty nie opuszczały miejsca przechowywania. Ponadto konieczne jest zgromadzenie materiałów porównawczych.

