logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Monika M. Zając/ Nasz Dziennik

Chronić, ale jak?

Wtorek, 5 kwietnia 2016 (18:37)

Jak wygląda obrona życia od strony instytucji i prawa – analizowali specjaliści z różnych krajów podczas konferencji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

 

Troska o życie, aby była skuteczna, musi się przekładać na odpowiednie regulacje prawne i ramy instytucjonalne.

Co stanowi punkt wyjścia do kształtowania postaw pro-life w społeczeństwie? Profesor Urszula Dudziak (KUL) jest przekonana, że formacja w tym kierunku musi uwzględniać edukację na temat rozwoju człowieka, poznawanie norm moralnych związanych z prokreacją oraz uświadamianie tego, czym jest i na czym polega aborcja.

Ważne zadanie ruchu obrony życia to także budowanie pozytywnego nastawienia do dziecka, małżeństwa, rodziny, uwrażliwianie sumień, wychowywanie do empatii, altruizmu, pogłębianie religijności, a także podejmowanie konkretnych inicjatyw służby bliźnim. – Nie byłoby niegodziwych zachowań, gdyby ludzie zachowywali się po ludzku, a być człowiekiem to znaczy kochać – mówiła organizatorka konferencji. – To, że człowiek jest wartością, powinno nas mobilizować do troski o niego. Są jednak ludzie gotowi zadać śmierć bezbronnemu dziecku, które nie ma możliwości podjęcia walki czy nawet ucieczki. Jest to dyktat silniejszych nad słabszymi, a tego nie godzi się przemilczeć – powiedziała prof. Dudziak.

Wśród prelegentów panowała zgoda co do tego, że w dziedzinie społecznej trzeba nade wszystko zagwarantować prawną ochronę życia każdego człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, także dlatego, że w prawie zawiera się również aspekt wychowawczy.

– Niektórzy twierdzą, że jeśli prawo na coś pozwala, to znaczy, że jest to dobre. Prawo powinno chronić dobro, a więc chronić życie. Niestety, nie zawsze tak jest. Złe prawo formuje ludzi w złym kierunku – tłumaczył ks. prof. dr hab. Ryszard Sztychmiler, kierownik Katedry Prawa Kanonicznego i Wyznaniowego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Jak zaznaczył, trzeba dążyć do wzmacniania prawa do życia. – Bez życia nie ma bowiem człowieka, a bez człowieka wszystko, co ludzkie, traci sens – powiedział ksiądz profesor.

Dużo uwagi w tym kontekście poświęcono nieudzieleniu pomocy dziecku, które w ubiegłym miesiącu urodziło się żywe w jednym z warszawskich szpitali mimo wykonania na nim procedury aborcyjnej. Nie jest to bynajmniej jedyny taki przypadek w naszym kraju.

W Polsce aborcja jest co do zasady traktowana jako przestępstwo. – Polskie prawo chroni życie człowieka poczętego, ale nie jest to ochrona bezwarunkowa i pełna, pozwala bowiem na zabijanie poczętych dzieci, choć traktuje to jako wyjątek od zasady ogólnej. Można i należy przeciwstawiać się prawom sprzecznym z podstawowym prawem człowieka do życia – stwierdził ks. prof. Sztychmiler. W jego przekonaniu niesprawiedliwe jest również finansowanie zapłodnienia metodą in vitro z funduszy publicznych, które zawsze powinny służyć realizacji i pomnażaniu dobra. W naszym kraju – zwrócił uwagę prelegent – tylko prawo kanoniczne konsekwentnie broni życia ludzkiego od poczęcia, uznając zabicie dziecka za jedną z najcięższych zbrodni, za które przewiduje bardzo surowe kary kościelne.

Monika M. Zając, Lublin

Nasz Dziennik