logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Zaczynamy kampanię

Piątek, 8 kwietnia 2016 (22:02)

Aktualizacja: Niedziela, 10 kwietnia 2016 (08:49)

Z Mariuszem Dzierżawskim, prezesem Fundacji PRO – Prawo do Życia, rozmawia Rafał Stefaniuk

Po problemach ze strony kancelarii Sejmu udało się zarejestrować Komitet Inicjatywy Obywatelskiej „Stop aborcji”. Rozpoczyna się zbieranie podpisów.

– Jutro rozpoczynamy zbiórkę. Będziemy naprawdę w wielu miastach. W tej chwili mamy zarejestrowanych prawie 2 tys. wolontariuszy. Dotrzemy do każdego.

A jak Pan odbiera medialną i polityczną nagonkę na projekt?

– Nagonka powoduje zwiększenie zainteresowania naszym projektem. Wszystkie kłamstwa, które się pojawiają, stają się okazją do obnażania manipulacji zwolenników aborcji. Dzięki internetowi, dzięki przyzwoitym mediom, takim jak „Nasz Dziennik”, prawda może dotrzeć do szerokiego kręgu odbiorców. I tak kłamstwa i propaganda nie utrzymają się.

A więc to wpłynie na proces zbierania podpisów? Zbiórka przebiegnie szybciej?

– Tak. Mam nadzieję, że to tylko zmotywuje kolejne osoby do wzięcia udziału w zbiórce podpisów oraz do poparcia projektu.

Zwolennicy utrzymania kompromisu twierdzą, że zakaz wykonywania aborcji spotka się ze skrajnym zliberalizowaniem prawa aborcyjnego po zmianie rządów. Nie obawia się Pan tego?

– Takie straszenie słyszę od lat. Posłużę się przykładem Zachodu. Tzw. prawica nic nie robi, bo obawia się zasady wahadła. W związku z tym lewica zmienia prawo na coraz gorsze. A ci nieszczęśni łżeprawicowcy boją się ruszyć palcem w jakiejkolwiek sprawie.

Pełną ochronę życia poparli księża biskupi w specjalnym komunikacie. Czym dla Pana jest ten głos?  

– To jest wspaniała wiadomość, która dała nam wiele radości. Komunikat Prezydium Konferencji Episkopatu Polski jest bardzo krótki, ale doskonały w kwestii treści. To jest esencja tradycyjnej nauki Kościoła. Głos ten spotkał się z prowokacjami feministek w kościołach. Mam wrażenie, że te środowiska popadły w stan całkowitej histerii. Inaczej nie da się zinterpretować ich zachowania.

A na koniec poproszę Pana o komentarz do sondażu CBOS. Otóż najwięcej  zwolenników zaostrzenia ustawy aborcyjnej jest wśród osób w wieku 18-24 lata i to jest aż 65 proc. Co więcej wartości pro-life wyznaje 49 proc. osób.   

– Słowo „zaostrzenie” nie jest najlepsze. Bardziej kładłbym nacisk na „zwiększenie ochrony życia”.  Ale wracając do sondażu, bardzo mnie cieszą te wyniki. Badanie w sposób naukowy potwierdza nasze obserwacje. Od dłuższego czasu obserwuję zainteresowanie młodzieży ochroną życia, a najlepszym tego dowodem jest procentowy wzrost liczby młodzieży wśród naszych wolontariuszy. To jest bardzo dobre zjawisko, bo to doprowadzi do przesunięcia społeczeństwa ku prawdziwym wartościom.     

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl