logo
logo

POD PATRONATEM NASZEGO DZIENNIKA

Zdjęcie: arch./ Inne

Krzyż i ryngraf

Czwartek, 21 kwietnia 2016 (02:25)

Z Karolem Badyną, profesorem Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, rozmawia Anna Ambroziak

Co Pana skłoniło do wykonania pomnika „Łupaszki”?

– Przede wszystkim – co jest oczywiste – względy patriotyczne. Tematyka Żołnierzy Niezłomnych nie jest mi obca. Jestem już autorem projektu i wykonawcą pomnika płk. Łukasza Cieplińskiego i towarzyszących mu sześciu popiersi upamiętniających członków IV Zarządu WiN w Rzeszowie.

Pytała mnie pani, skąd taka tematyka. W moich dziełach utrwalam nasze dziedzictwo narodowe, kulturowe. Bardzo istotna jest pamięć regionalna, pamięć miejsca. Teraz jest czas reaktywowania pamięci Żołnierzy Wyklętych. Rzeźbiarz jest trochę skazany na tematy patriotyczne, narodowe, upamiętnianie ludzi związanych z naszą historią. Każda rzecz, która wychodzi z rąk artysty rzeźbiarza, ma pewien wydźwięk polityczny, tego nie da się uniknąć.

Jest Pan także twórcą monumentu poświęconego ofiarom katastrofy smoleńskiej w Zakopanem.

– Tak jest. Monument jest wysoki, ma trzy metry, jego kształt jest stylizowany na pogiętą blachę, rozrzucona szachownica ukształtowana w krzyż. Na tym pomniku znajdują się nazwiska wszystkich ofiar. Jestem autorem i wykonawcą wielu rzeźb znajdujących się w kraju i za granicą. Zaangażowałem się w upamiętnienie Jana Karskiego – jego pomniki mego autorstwa stoją w Nowym Jorku, Kielcach, Warszawie, Krakowie, Łodzi. Jestem też zaangażowany w tworzenie ogrodów biblijnych w naszym kraju.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak

Nasz Dziennik