logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Kwaśniewski nie będzie nas uczył demokracji

Sobota, 7 maja 2016 (02:16)

Z Piotrem Dudą, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, rozmawia Krzysztof Losz

Dziś odbędzie się w Warszawie demonstracja w obronie demokracji. „Solidarności” na niej nie będzie. Dlaczego?

– Jesteśmy związkiem zawodowym i nie bierzemy udziału w demonstracjach politycznych. My nie aspirujemy do objęcia władzy w Polsce, a ci, którzy będą demonstrowali w sobotę, takie ambicje mają i nie mogą się pogodzić z utratą władzy. Nie chcą przy tym czekać do końca kadencji, czyli jeszcze trzy lata, tylko chcą tej władzy już teraz. A Polska – wbrew temu, co niektórzy próbują nam wmówić – jest krajem demokratycznym. Każdy może demonstrować i tak tratuję również tę manifestację – jako przejaw demokracji. Natomiast „Solidarność” nie widzi potrzeby demonstrowania akurat teraz. Sami wyszlibyśmy na ulicę, gdyby rzeczywiście była łamana Konstytucja, gdyby były łamane prawa pracownicze, ale taka sytuacja nie ma w tej chwili miejsca. Nieraz jako związek zawodowy udowodniliśmy, że potrafimy demonstrować i jak zajdzie potrzeba, to będziemy to robili. Jednak dzisiaj w tej hucpie nie będziemy brali udziału.

Organizatorzy manifestacji twierdzą, że bronią praw wszystkich Polaków, a więc także związkowców, pracowników.

– A kto organizuje sobotnią manifestację? KOD, Nowoczesna. Tam nie ma miejsca dla związkowców, bo przypomnę, że Nowoczesna była autorem projektu ustawy, która de facto likwidowała związki zawodowe. Słyszałem też, że w tej demonstracji ma brać udział ZNP i przewodniczący Sławomir Broniarz. To pytam: jak można iść ramię w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć związki zawodowe? To się nadaje do Komisji Weneckiej. Ci, którzy tak dużo krzyczą o demokracji, chcą zlikwidować demokratyczne instytucje, jakimi są niezależne od władzy i pracodawców związki zawodowe! Zresztą teraz jak na dłoni widać to, z czego przez ostatnie osiem lat nie zdawaliśmy sobie sprawy – z jak potężnym lobby finansowym, bankowym o zasięgu europejskim mieliśmy do czynienia. I teraz to lobby nie może się pogodzić z utratą władzy i wpływów.

Sytuacja polityczna w kraju, to, co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego, nie jest więc dla Pana Przewodniczącego tak dramatyczna, jak formułuje to opozycja, Komitet Obrony Demokracji. Dlaczego nie postrzegacie polskiej rzeczywistości w tak czarnych barwach?

– Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, jak niejasna i nieprecyzyjna jest nasza Konstytucja. Na pewno trzeba usiąść do stołu i dojść do kompromisu w tej w sprawie. Tylko niech ci, którzy przez wiele lat łamali Konstytucję, teraz się na nią nie powołują. Tak jak robi to np. Platforma Obywatelska, która przez lata nie przestrzegała Ustawy Zasadniczej. Czy prezydent Bronisław Komorowski, który teraz wymachuje Konstytucją, a jeszcze do niedawna jako strażnik Konstytucji pozwalał na to, aby Ustawa Zasadnicza była łamana.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik