logo
logo

Zdjęcie: R. Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Stołeczne szpitale wstrzymują przyjęcia

Czwartek, 22 listopada 2012 (16:50)

Dramatyczna sytuacja finansowa kilku stołecznych, dużych szpitali zmusiła ich władze do częściowego lub całkowitego wstrzymania planowych przyjęć pacjentów. Przyjmowane są tylko osoby w sytuacjach nagłych, których życie lub zdrowie są zagrożone.

Od poniedziałku planowe przyjęcia wstrzymał Instytut Matki i Dziecka. NFZ podkreślił jednak, że dotyczy to tylko jednej z klinik. Przyjęcia pacjentów ograniczył też m.in. warszawski szpital przy ul. Szaserów. Interwencję w sprawie coraz częstszych przypadków wstrzymywania planowych przyjęć podjęła Rzecznik Praw Pacjenta.

Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie Tomasz Maciejewski poinformował w oświadczeniu, że Instytut wstrzymuje planowane na ten rok przyjęcia pacjentów. Zaznaczył, że IMiD będzie nadal udzielać świadczeń pacjentom w stanach nagłych oraz w sytuacji zagrożenia życia. Dodał, że pozostałe świadczenia będą musiały czekać na przyszłoroczny kontrakt bądź środki finansowe przekazane przez NFZ za tegoroczne nadwykonania.

Maciejewski wyjaśnił, że NFZ nie zapłacił instytutowi za nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad wysokość kontraktu przyznanego na rok 2012, których suma przekroczyła 4 mln złotych. Podkreślił, że jeśli instytut będzie kontynuował przyjęcia pacjentów, na koniec roku jego zadłużenie wyniesie ok. 6 mln złotych i będzie równoznaczne z brakiem środków finansowych na podstawowe potrzeby, takie jak zakup leków, materiałów jednorazowych, opłacenie kosztów energii czy gazu.

"Jeżeli nie wstrzymamy planowanych przyjęć pacjentów, to do końca roku Instytut straci płynność finansową i pojawi się groźba bankructwa placówki" - napisał Maciejewski.

Rzecznik Instytutu Dorota Kleszczewska powiedziała, że przyjęcia są wstrzymane od poniedziałku. Podkreśliła, że przychodnia i poradnie działają normalnie.

Maciejewski zaznaczył, że wielokrotnie występował do NFZ o zwiększenie finansowania, niestety bezskutecznie. Powiedział, że w tej sprawie interweniował m.in. u ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza oraz rzecznika praw dziecka Marka Michalaka.

Rzecznik Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów Piotr Dąbrowiecki powiedział, że w pierwszej połowie roku kwota za nadwykonania, za które NFZ nie zapłacił, wyniosła 28 mln zł; w drugiej połowie roku jest to dodatkowo ok. 10 mln złotych. Zaznaczył, że w związku z tym szpital ograniczył planowe przyjęcia pacjentów, część wizyt zostało przełożonych na przyszły rok. - Nie chcemy i nie możemy ograniczać przyjęć nagłych, pacjentów w stanie zagrożenia życia i zdrowia - podkreślił Dąbrowiecki. Dodał, że nagłych przypadów jest coraz więcej i obecnie stanowią one 40 proc. wszystkich przyjęć.

Rzecznik Wojskowego Instytutu Medycznego wyjaśnił, że NFZ z roku na rok obniża szpitalowi kontrakt, natomiast co roku placówka przyjmuje coraz więcej pacjentów. Zaznaczył, że niższy w porównaniu z rokiem 2012 będzie także kontrakt z Funduszem na 2013 rok. - Obecnie przyjmujemy 70 tys. pacjentów na hospitalizację, a 150 tys. udzielane są świadczenia ambulatoryjne - dodał.

Planowe przyjęcia pacjentów do czterech klinik już na początku października ograniczyło Centrum Zdrowia Dziecka. Jest ono zadłużone na ok. 200 mln złotych. Jak powiedział rzecznik tej placówki Paweł Trzciński, planowe przyjęcia są nadal wstrzymane, ponieważ nic się nie zmieniło w finansowaniu. Zapewnił, że pomoc udzielana jest chorym z zagrożeniem życia lub z możliwością pogorszenia stanu zdrowia.

Zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Bielańskim Grzegorz Michalak powiedział, że pacjenci są przyjmowani zgodnie z planem. - Staramy się utrzymywać rytm przyjęć planowych - dodał. Zaznaczył, że szpital stara się nie wykraczać poza kontrakt podpisany z NFZ. - Doraźnie zdarzają się nadwykonania - dodał.

Rzecznik prasowa mazowieckiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Agnieszka Gołąbek podkreśliła, że wstrzymanie przyjęć w Instytucie Matki i Dziecka dotyczy tylko jednej z klinik - chirurgicznej, a nie całego Instytutu.

- Zwiększyliśmy w ciągu roku finansowanie na tę właśnie klinikę ponaddwuipółkrotnie, więc zaskakujące są informacje o nadwykonaniach - stwierdziła. Jak wyjaśniła, klinika ta zamiast planowych 2 mln zł otrzymała w sumie ponad 5 mln złotych.

Gołąbek poinformowała, że dyrektor Instytutu został zaproszony na spotkanie w piątek do mazowieckiego oddziału NFZ, aby porozmawiać osobiście o problemach tej placówki i wyjaśnić ich przyczyny.

IK, PAP

NaszDziennik.pl