– Obecnie złotówka nie osłabiła się tak bardzo, jak niektórzy prognozowali, obligacje również się zachowują w miarę stabilnie; to znaczy osłabiły się trochę, ale nie więcej niż np. na parę dni po ogłoszeniu obniżki ratingu, czyli nie ma tutaj takiego bardzo dramatycznego przereagowania – powiedział wicepremier.
– My nie jesteśmy jedynym rynkiem, który reaguje, i zareagowaliśmy [...] relatywnie stabilnie, relatywnie łagodnie – dodał.
Pytany, ile potrwa największa zmienność również na polskim rynku, odparł: – Myślę, że [...] po kilku dniach, po tygodniu będzie spokojniej.
Morawiecki pozytywnie ocenił decyzję resortu finansów o odwołaniu poniedziałkowego przetargu zamiany obligacji skarbowych.
– Tak się robi w sytuacji, kiedy jest zmienność na rynku, [...] trzeba odczekać kilka dni i podjąć wtedy kolejne kroki. Tak robi każdy dojrzały kraj i wiele krajów świata dzisiaj wstrzymuje swoje różne emisje ze względu na dużą zmienność na rynkach, która panuje – powiedział.
W opinii wicepremiera, konsekwencje Brexitu będą jeszcze długo odczuwalne.
– Ale sądzę, że potężny organizm gospodarczy, jakim jest Unia Europejska, poradzi sobie z tym – powiedział.
Podkreślił, że dla Polski kontynentalna Unia jest dużo ważniejszym partnerem handlowym niż sama Wielka Brytania.
– Myślę, że tutaj konsekwencje będą ograniczone i nie będzie żadnych poważniejszych turbulencji – ocenił Morawiecki.
Pytany o zagrożenie Europą „trzech prędkości” po decyzji Wielkiej Brytanii odparł, że nie miałby o to obaw. Przypomniał, że już w latach 90. mówiło się o Europie „dwóch czy trzech prędkości”. – I minęło dwadzieścia parę lat i takiej poważniejszej groźby nie ma – podsumował.

