Sprawcy zniszczyli tablice z nazwiskami milicjantów oraz uszkodzili schodki prowadzące do pomnika. Mieszkańcy Krasiczyna są tym faktem oburzeni, bo monument upamiętnia osoby, które zapisały się w ich pamięci jako obrońcy miejscowej ludności przed Ukraińską Armią Powstańczą. Bowiem mordy na Polakach i Ukraińcach lojalnych wobec państwa polskiego były w tym czasie i w tym rejonie na porządku dziennym. Bezpieczeństwa strzegły tylko lokalne posterunki MO, z którymi współdziałały oddziały polskiego podziemia niepodległościowego. Po opuszczeniu tego terenu przez LWP banderowcy zamordowali 12 milicjantów z terenu gm. Krasiczyn. W większości funkcjonariusze milicji byli zakonspirowanymi żołnierzami Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, którzy wstąpili w szeregi milicji, aby bronić miejscową ludność przed atakami UPA. W 1940 r. kilku z nich Sowieci wywieźli na Wschód w okolice Wołynia, skąd uciekli przed ukraińskimi nacjonalistami. 25 kwietnia 1945 r. w Cisowej w lesie na tzw. Mogiłkach ok. 50 banderowców ubranych w niemieckie mundury w godzinnej walce zabili czterech milicjantów i trzech furmanów. Zostali zamordowani: milicjanci Dominik Rodzeń z Zalesia, Michał Szpontowicz z Korytnik, Jan Orło z Korytnik oraz Adam Żybiński z Krasiczyna, a także furmani: Włodzimierz Fenik z Krasiczyna, Dominik Stecyk z Zalesia i Piotr Dorotiak z Krzeczkowej. Niespełna cztery miesiące później, 5 lipca 1945 r., w Tarnawce k. Krasiczyna na 10 milicjantów napadł trzykrotnie liczniejszy oddział UPA. W walce z banderowcami zginęło czterech funkcjonariuszy z posterunku Krasiczyn: Jan Sus „Bukwa”, Tadeusz Sus „Brzoza”, Michał Sus „Olcha” i Michał Stelmaszczyk. Pozostałych zaś banderowcy uprowadzili do lasu i tam zamordowali. Ciał ofiar zbrodni nigdy nie odnaleziono. Z całej grupy ocalał jedynie funkcjonariusz Ziętek, który zaryzykował ucieczkę, kiedy pojmanych prowadzono przez las. Posterunek Milicji w Krasiczynie był wielokrotnie atakowany przez UPA, która organizowała zasadzki na funkcjonariuszy i miejscową ludność.
Władze Gminy Krasiczyn zapowiadają, że zniszczony pomnik zostanie zrekonstruowany, a napis, jaki się na nim znajdzie, będzie upamiętniał wszystkich, którzy w okresie II wojny światowej zginęli w walkach na terenie gminy Krasiczyn bądź zostali zamordowani przez UPA.

