logo
logo
zdjęcie

Karolina Jurkowska

Człowiek gorszy od psa i kota?

Niedziela, 10 lipca 2016 (19:48)

Rząd zajął się nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzęciem ma grozić kara trzech lat pozbawienia wolności. Ponadto w przypadku szczególnego okrucieństwa może ona wzrosnąć do pięciu lat. Ministerstwo Sprawiedliwości planuje również wprowadzenie obowiązkowego orzekania nawiązki w kwocie od 1 tys. do 100 tys. zł na cele związane z ochroną zwierząt. Do tej pory nawiązka była niższa i nieobligatoryjna.

Nie wolno nam więc już dręczyć zwierząt – i bardzo dobrze. Przykre jednak, że przy tym wszystkim rząd cały czas zezwala i usprawiedliwia zabicie człowieka. Można go przecież zabić legalnie, jeśli tylko powstał w wyniku gwałtu lub jest podejrzany o niepełnosprawność, a jeszcze się nie urodził. Dlaczego życie człowieka jest dziś o wiele mniej ważne niż życie kota lub papugi?

Kiedy światło dzienne ujrzy zdjęcie pobitego psa, ludzie buntują się, a rząd zajmuje się regulacjami, które mają je chronić. Gdy jednak cała Polska dowiaduje się, że w wyniku aborcji rodzi się żywe dziecko, które jest pozostawione na śmierć w męczarniach, nie pobudza to działań legislacyjnych rządu, a cała sprawa zamiatana jest pod dywan i usprawiedliwiana przez lekarzy i rzecznika praw pacjenta. Zdjęcie skatowanego kota szokuje. Zdjęcie dziecka zabitego w wyniku aborcji również. Nikt jednak nie protestuje przeciw zdjęciom skatowanego kota. W przypadku zabitego dziecka jest odwrotnie.

Na szczęście są obywatele, którzy nie godzą się na stawianie w ten sposób sprawy. W Sejmie pojawił się już, razem z 450 000 podpisów, projekt, który umożliwi uratowanie życia wielu dzieci. Może doprowadzimy do tego, by człowiek postawiony był chociaż na równi z psem i kotem?

Karolina Jurkowska

Autorka jest wolontariuszką Fundacji Pro-Prawo do Życia

Aktualizacja: Niedziela, 10 lipca 2016 (19:48)

NaszDziennik.pl