Ruch Kukiz’15 wyszedł z inicjatywą, aby w poniedziałek, 11 lipca, a więc w 73. rocznicę „Krwawej niedzieli”, dokładnie o godz. 21.00 w naszych oknach zapłonęły świece, będące symbolicznym wyrażeniem pamięci o ofiarach Wołynia.
– Naród, który nie pamięta o swojej historii, o ofiarach składanych na ołtarzu wolności i walki o przyszłość, nigdy nie będzie miał tej przyszłości – powiedział Paweł Kukiz, inicjator akcji.
Ludobójstwo naszych rodaków zamieszkujących Wołyń i Małopolskę Wschodnią nigdy nie doczekało się godnego upamiętnienia. Mimo 27 lat od przemian ustrojowych w Polsce kolejne rządy unikają tego tematu. Co więcej, temat propagowania UPA na Ukrainie jest bagatelizowany przez elity polityczne w Polsce.
– Jestem chrześcijaninem, jestem za wybaczaniem, ale wiem, że warunkiem uzyskania wybaczenia jest szczery rachunek sumienia. Wiem również, że niewybaczalne jest bierne przyglądanie się sytuacjom, gdzie bandytów kreuje się na żołnierzy i bohaterów – stwierdził Paweł Kukiz. Jak dodał, „niewybaczalne jest przymykanie przez nasze władze oczu na coraz częstsze pojawianie się w Polsce banderowskiej symboliki”.
Dlatego w ubiegłym tygodniu klub Kukiz’15 złożył także projekt nowelizacji Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia 18 grudnia 1998 r. W myśl proponowanych zmian do listy zbrodni wymienianych w art. 1 pkt 1 obok nazistowskich i komunistycznych należy dodać zapis o zbrodniach ukraińskich.

