W piątek, 22 lipca 2016 r., do Polski przylatuje Mary Wagner, kanadyjska obrończyni życia.
– Mary przyleci do Polski, aby tu szukać umocnienia po trudnym czasie więzienia i prześladowania w Kanadzie. Pobyt w naszym kraju ma poświęcić na modlitwę i medytację oraz na spotkania z Polakami. Dobrą okazją do tego będą Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, w których będzie uczestniczyć. Będzie starała się także wesprzeć nas, Polaków, w naszej walce o życie każdego człowieka. Mamy szansę stać się przykładem dla całego świata w ochronie życia. Wierzę w to, że przyjmiemy ją w naszych miastach z serdecznością.
Rozmawiał Pan z Mary o szansie na pełną ochronę życia człowieka w Polsce?
– Opisywałem Mary w listach, jak wygląda akcja zbierania podpisów i jaka jest istota naszego projektu. Wiele rzeczy, które do niej piszę, nie są dla niej nowością. Mary ma wielu przyjaciół w Polsce, którzy piszą do niej kartki i listy. Sprawy Polski bardzo ją interesują, bo czuje więź z naszym krajem.
I jak przyjęła inicjatywę komitetu „Stop aborcji”?
– Wiadomość o naszej akcji bardzo ją ucieszyła. Wielokrotnie podkreślała, że w Polsce, jak nigdzie na świecie, czuć ducha szacunku do życia i rodziny. Zachęca nas do tego, abyśmy dalej szli tą drogą i stali się pierwsi w Europie, którzy będą chronić życie każdego człowieka. Patrzy na Polskę z wielką nadzieją. Widziała w naszym kraju kościoły pełne ludzi, a wśród nich wiele osób młodych. Ta młodzież jest dla niej szczególnie ważna, bo to są osoby, które wręcz rwą się do ewangelizacji i walki o najwyższe wartości. Oni są nadzieją całego świata. Mary patrzy na nas pełna podziwu i mówi, że w Polsce się inaczej oddycha.
To dlatego Polska jest miejscem, gdzie szuka odpoczynku?
– Nigdzie nie będzie jej tak dobrze jak u nas. Polacy nie zostawili jej w najtrudniejszych chwilach, gdy niesprawiedliwie znalazła się w więzieniu. Wie, że jest tutaj oczekiwanym gościem i za wszelkie dobro chce nam teraz podziękować.
A okazji będzie wiele. Spotkania z nią odbędą się w 12 miastach w Polsce. Jaki będą mieć przebieg?
– Będą odbywały się wieczorami. Prawie każde rozpocznie się Mszą św. Następnie Mary będzie opowiadać o swoich przeżyciach związanych z obroną życia w Kanadzie. Każdy, kto tylko zechce, będzie mógł zadać jej pytanie. Nasze spotkania nie będą ograniczone czasem. Będą trwały tak długo, jak tylko będzie to potrzebne. Dlatego zachęcam już teraz do przygotowania pytań do naszego gościa. Mamy wakacje, więc nie będziemy organizować spotkań Mary z młodzieżą w szkołach. W środę rozpoczęły się Dni w Diecezjach przed Światowymi Dniami Młodzieży i chcemy, aby młodzi w całości poświęcili się tym wydarzeniom.
Na mapie jej wizyty znalazł się także Toruń, gdzie będzie gościem „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam i Radiu Maryja.
– Mary będzie gościem programu 6 sierpnia, a więc w pierwszą sobotę miesiąca, co też ma dla nas szczególne znaczenie. Nasz pobyt w Toruniu zaczniemy od wizyty w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Jak odwiedzaliśmy Gród Kopernika 2 lata temu, to był tam wtedy plac budowy. Mary jest bardzo ciekawa, jak tamto miejsce wygląda teraz. Spotkamy się też z ojcami redemptorystami posługującymi w Radiu Maryja, Telewizji Trwam i WSKSiM. Gdyby ktoś z Torunia chciał się z nami zobaczyć, to proszę o kontakt i zapraszam do sanktuarium. Mary kocha ludzi i jest otwarta na wszelkie spotkania. Po „Rozmowach niedokończonych” zdążymy tylko zjeść kolację i jedziemy do mojego rodzinnego Rzeczowa. Tam następnego dnia o godz. 12.00 będziemy uczestniczyć we Mszy św. w kościele pw. Matki Bożej Śnieżnej. A na wieczór przygotowaliśmy dla niej niespodziankę.
Wizyta w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej?
– Tak. Rodzina Ulmów zapisała się w historii świata jak mało która. Przykład ich życia jest dla nas wskazówką i zadaniem, że w każdych czasach człowiek może żyć godnie. Chcemy Mary przybliżyć tę rodzinę i pokazać piękne karty z historii Polski. W Markowej z Mary spotkają się także żyjący krewni Józefa i Wiktorii Ulmów. To będzie szczególne spotkanie, które wywoła wiele wzruszenia.
Powtarzał Pan wielokrotnie, że Mary unika rozgłosu i dziennikarzy. Mimo to odda swój czas Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Dlaczego?
– Radio Maryja i Telewizja Trwam są naszym radiem i naszą telewizją. Ewangelię trzeba głosić, a gdzie to robić jak nie w naszych mediach? My się tam wspaniale czujemy, a ojcowie redemptoryście, kiedy tylko mogą, to zapraszają nas do siebie. Nasze media są wyjątkowe – nie ma takich drugich na świecie – bo tam mówi się prawdę. „Rozmowy niedokończone” to nie jedyna okazja, żeby zobaczyć Mary w Telewizji Trwam. Dwa dni wcześniej – 5 sierpnia, czyli w pierwszy czwartek miesiąca, będziemy w Kaliszu u św. Józefa. Bardzo się cieszymy, że ten wieczór spędzimy z Rodziną Radia Maryja, która co miesiąc w Kaliszu poleca Bogu sprawy ochrony życia.
Dla Rodziny Radia Maryja to także szczególnie ważne, że w Kaliszu Mary będzie z nimi.
– I jesteśmy im bardzo wdzięczni za modlitwę i wielkie serce. Rodzina Radia Maryja jest także naszą rodziną i czujemy się jej częścią. Mam swój sposób, jak poznać prawdziwego przyjaciela Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”. Wystarczy powiedzieć: „Mary Wagner”. Każdy, kto rzeczywiście utożsamia się naszymi mediami, wie, o kogo chodzi. Spotkałem osoby, które twierdziły, że dobrze znają toruńskie media i bardzo je krytykowały. Pytałem wtedy: „A znasz Mary Wagner?”. Odpowiadały, że nie. Jak więc możesz krytykować te media, gdy do nich nie sięgasz?! A jak poznasz, to bądź pewny, że będziesz wiedział, kim jest Mary Wagner i nigdy o Toruniu nie powiesz złego słowa. To szczególne miejsce dla mnie i dla Mary. Żałujemy bardzo, że z racji wakacji nie uda nam się w tym roku spotkać ze studentami Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ale miejmy nadzieję, że Pan Bóg tak pokieruje naszym życiem, że w przyszłości spotkamy się z nimi.

