W tajnym głosowaniu Szarka poparło 59 senatorów, 18 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Wcześniej Szarek odpowiadał na pytania senatorów. – Nigdy w IPN nie było badań pod określoną tezę i nigdy takich badań nie będzie – mówił, odnosząc się m.in. do pytania dotyczącego jego opinii o przywódcy „Solidarności” Lechu Wałęsie. – Być może autorytety niszczą się same – podkreślił historyk, w którego ocenie to sam Wałęsa uruchomił „proces własnej autodestrukcji”.
Historyk był też pytany o swoje słowa dotyczące zbrodni w Jedwabnem, wypowiedziane we wtorek podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości. Szarek powiedział, że „wykonawcami tej zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali w tej machinie własnego terroru – pod przymusem – grupkę Polaków”.
Odpowiadając senatorom, Szarek podkreślił, że nie kwestionuje ustaleń śledztwa w tej sprawie z 2003 r.
– Zacytowano pół zdania z mojej wypowiedzi. Ja powiedziałem, że wykonawcą była garstka Polaków, i nie podważyłem tego. Tylko powiedziałem, że odpowiedzialność za to ponosi niemiecki system totalitarny – mówił Szarek. Dodał, że w sprawie zbrodni w Jedwabnem wciąż toczy się wśród historyków spór.
– Nie jesteśmy w stanie na podstawie tych danych, jakie mamy, określić dokładnie minutę po minucie, co się działo w tym mieście – mówił Szarek.
Szarek zaznaczył, że IPN pod jego kierownictwem musi wzmocnić edukację historyczną w Polsce, zwłaszcza adresowaną do młodych ludzi.
– Z edukacją związane są badania naukowe. Instytut musi objąć nowe zakresy tematyczne – mówił Szarek. Przypomniał, że zgodnie z ostatnią nowelizacją ustawy o IPN jego pracownicy będą musieli się zająć również okresem dwudziestolecia międzywojennego.
Podkreślił, że planuje zadbać o dziedzictwo „Solidarności”, okresu obalenia komunizmu, ponieważ zostało to zaniedbane i „ikoną końca komunizmu stało się zburzenie muru berlińskiego”.

