logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

Kopacz przykładem obłudy polityków

Wtorek, 27 listopada 2012 (15:17)

Na obłudę polityków wskazują działacze Fundacji PRO – Prawo do Życia. Podczas dzisiejszej konferencji zauważyli, że Ewa Kopacz, marszałek Sejmu, patronuje wystawie na temat ratowania życia wcześniaków, podczas gdy sama głosowała przeciwko projektowi ustawy, który miał chronić przed zabijaniem poczęte dzieci z przyczyn eugenicznych.

Na placu Zamkowym przez tydzień można było obejrzeć wystawę fotograficzną prezentującą fotografie dzieci, które zbyt wcześnie zostały urodzone i pomimo tego udało się uratować ich życie. Przedsięwzięciu z okazji obchodzonego 17 listopada Światowego Dnia Wcześniaka patronuje Ewa Kopacz, marszałek Sejmu. Dzisiaj przy wystawie Fundacja PRO – Prawo do Życia zorganizowała manifestację, podczas której ujawniłą hipokryzję polityków.

- Tydzień temu pani marszałek wypowiadała się, jak to dobrze, że udaje się utrzymać wcześniaki przy życiu. Nam się to skojarzyło natomiast z tym, że była ona przeciwna projektowi ustawy, który przyznaje prawa do narodzin wszystkim dzieciom, również tym, które są podejrzane o to, iż są chore – zauważa Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Obecny system prawny w Polsce pozwala na mordowanie dzieci, co do których istnieje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia. Na ten fakt zwrócili uwagę uczestnicy konferencji na placu Zamkowym. - Sytuacja w Polsce jest taka, że niektóre wcześniaki się ratuje, a inne porzuca. Dzieci w tym samym wieku poddane są selekcji i jedne skazuje się właściwie na śmierć – zaznacza Dzierżawski. Dodaje, że Fundacja próbowała o takich praktykach dowiedzieć się od prof. Mirosława Wielgosia, kierownika I Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM w Szpitalu im. Dzieciątka Jezus.

- Nie otrzymaliśmy odpowiedzi od ponad 3 miesięcy na nasze pytanie dotyczące szczegółów dokonywanych w tej placówce aborcji. A w szczególności, czy podczas tej procedury aborcyjnej przychodzą na świat żywe dzieci i co się z nimi dzieje? Pan prof. Wielgoś nie odpowiada na nasze pytania i obawiamy się, że cos ukrywa przed opinią publiczną – ocenia działacz Fundacji PRO – Prawo do Życia.

Powołuje się na dane z Kanady, z których wynika, że „w ciągu minionych 10 lat w trakcie aborcji urodziło się 491 żywych dzieci”.

- Wszystkie umarły, ponieważ nikt ich nie ratował. Nie mówiąc już o tym, że te procedury aborcyjne są wymierzone w życie i zdrowie dzieci. Więc przy okazji tej wystawy na placu Zamkowym wychodzi na jaw obłuda. Politycy lubią mówić, że niektóre dzieci ratują, a unikają tematu, że istoty ludzkie w tym samym wieku skazywane są na śmierć – mówi.

Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zgłoszony przez posłów Solidarnej Polski, który miał penalizować aborcję z przyczyn eugenicznych, został w Sejmie odrzucony 24 października.

- A pani marszałek osobiście głosowała przeciwko niemu i robiła wszystko, żeby uniemożliwić debatę w Sejmie na ten temat. Więc dążymy do tego, żeby dyskusja toczyła się na poziomie społecznym – konkluduje Dzierżawski. 

Jacek Dytkowski

NaszDziennik.pl