Nieczęsto się zdarza, żeby Papież przyjmował na specjalnej audiencji ministra obrony państwa, w którym gości.
– Owszem, ale tym razem było to w pełni uzasadnione nieprawdopodobnym wkładem wojska w przygotowanie tej pielgrzymki, które okazało się niebywale skuteczne i to na poziomie zarówno logistycznym, inżynieryjnym i organizacyjnym, jak i samego zagwarantowania bezpieczeństwa. Nad spokojem i bezpieczeństwem uczestników Światowych Dni Młodzieży czuwało 2 tys. żołnierzy przez wszystkie 5 dni. Mówiąc otwarcie, to, że tak znakomicie był przygotowany Campus Misericordiae w Brzegach, było w dużym stopniu zasługą wojska, co przyznawali przedstawiciele Kościoła. Ta audiencja była więc wyrazem podziękowania Ojca Świętego dla wojska. Chyba czterokrotnie to powtarzał. To byli często bardzo młodzi żołnierze, w tym z Żandarmerii Wojskowej, która zbierała same pochwały, także za zwykłą ludzką pomoc, nie tylko służbę przy zapewnieniu bezpieczeństwa.
Jak przebiegała rozmowa?
– Byłem na niej razem z wiceministrami Bartoszem Kownackim i Wojciechem Fałkowskim oraz czterema żołnierzami z każdego z rodzajów Sił Zbrojnych. Ponieważ miałem możliwość nauczenia się kiedyś języka hiszpańskiego, rozmawiałem po hiszpańsku. Z zaplanowanych 10 minut rozmowa przedłużyła się do ponad dwudziestu. Ofiarowaliśmy Ojcu Świętemu szopkę krakowską z wizerunkami św. Stanisława i św. Jana Pawła II ochraniającymi Świętą Rodzinę przed Smokiem Wawelskim, a także reprodukcję dzieła Mikołaja Kopernika „De revolutionibus orbium coelestium”, która szczególnie zainteresowała Papieża Franciszka. Proszę sobie wyobrazić, że to jedne z nielicznych darów, które postanowił zabrać ze sobą.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

