– Przed nami teraz jeszcze większe zmaganie, by Polskę zbudować na wartościach, za które Żołnierze Wyklęci oddali życie. Z tych zmagań nie możemy zdezerterować – mówił wczoraj w Gdańsku prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.
W niedzielę, 28 sierpnia, w 70. rocznicę wykonania wyroku śmierci na Danucie Siedzikównie „Ince”, sanitariuszce 5. Wileńskiej Brygady AK, i Feliksie Selmanowiczu „Zagończyku”, dowódcy 2. kompanii 4. Wileńskiej Brygady AK, odbędzie się uroczysty państwowy pogrzeb tych wyjątkowych postaci II konspiracji. Swoją obecność na nim potwierdzili prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło.
Wczoraj w historycznej Sali BHP w Gdańsku prezes IPN podkreślił wagę i znaczenie tego wydarzenia. – 15 sierpnia obchodziliśmy Święto Wojska Polskiego. W Grób Nieznanego Żołnierza zostały wmurowane nowe tablice z nazwami bitew Żołnierzy Wyklętych. Żołnierze Wyklęci wrócili w główny nurt tradycji Wojska Polskiego, jakże to symboliczne – wskazał dr Jarosław Szarek.
Wymowne jest też wpisanie pogrzebu „Inki” i „Zagończyka” w obchody święta „Solidarności”. Choć żołnierze podziemia antykomunistycznego i związkowcy z 1980 r. żyli w dwóch innych epokach, to jednak w różnych formach podejmowali tę samą walkę o wolną Polskę.
– Danuta Siedzikówna, która zawładnęła sercami młodego pokolenia, stawiała na troskę o to, by zachowywać się, jak trzeba. A czymże było powstanie „Solidarności” jak nie wielkim wołaniem pokolenia o to zachowanie, jak trzeba – pytał dr Jarosław Szarek, prezes IPN.
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zapewnia, że związek jest zaszczycony faktem, iż może wspólnie z IPN przygotowywać ceremonię pogrzebową.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

