Tydzień temu w Krakowie zawisł wielkoformatowy banner, przedstawiający zdjęcie 11-tygodniowego dziecka zamordowanego w wyniku aborcji. Wizerunkowi towarzyszy zachęta do udziału w akcji „Zadzwoń do posła” (www.stopaborcji.pl/zadzwondoposla), której celem jest zmiana prawa pozwalającego na mordowanie nienarodzonych. Podobny billboard zawisł wcześniej w Poznaniu.
Aborcjoniści są przerażeni oddziaływaniem naszych billboardów. „Wyborcza” pisze o naszej akcji pod tytułem: „Martwe płody na gigantycznych billboardach w polskich miastach. A prokuratura nie reaguje”. Prawda o aborcji dociera do tysięcy ludzi i porusza ich sumienia. Dlatego aborcjoniści chcieliby zakazać naszej kampanii. Poznańscy Zieloni złożyli donos do prokuratury. Bezskutecznie. Poznańska prokuratura nie doszukała się przestępstwa w naszych działaniach. Krakowscy postępowcy domagają się administracyjnych zakazów pokazywania prawdy o aborcji. Mają marne szanse. Sądy już kilkanaście razy przyznały nam rację w podobnych sprawach.
Brutalna prawda o aborcji szokuje – nie jest to niczym nadzwyczajnym. Mordowanie w majestacie prawa bezbronnych dzieci jest zbrodnią przekraczającą granice pojmowania normalnego człowieka. Nasza akcja uświadamia to, o czym niektórzy nie pamiętają, a inni nie chcieliby pamiętać – uświadamia, że w Polsce legalne jest mordowanie dzieci. Wystarczy, że są nienarodzone, a aborter stwierdzi podejrzenie wady bądź nieuleczalnej choroby, które wcale nie musi się potwierdzić. Takich morderstw od lat dokonuje się każdego roku kilkaset, a obecnie ich liczba zbliża się do tysiąca.
Aby powstrzymać zabijanie niewinnych dzieci, potrzebna jest nasza aktywność. Udział w akcji „Zadzwoń do posła” może ocalić wiele dzieci.

