logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Arch. IPN/ Inne

Tryumfalny powrót

Sobota, 27 sierpnia 2016 (02:03)

„Inka” i „Zagończyk” reprezentują całą podziemną armię Żołnierzy Wyklętych. Niedzielny pogrzeb będzie zwycięstwem ich wszystkich

Co do tego nie mają wątpliwości ani rodziny Danuty Siedzikówny i ppor. Feliksa Selmanowicza, ani historycy IPN badający życie tych postaci.

W Gdańsku odbędzie się państwowy pogrzeb Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, 70 lat po ich bohaterskiej śmierci. W imieniu Narodu hołd bohaterom odda prezydent Andrzej Duda. Na tych uroczystościach nie powinno zabraknąć nikogo.

Dewiza Siedzikówny to znane z jej grypsu więziennego słowa: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. – Pogrzeb Danki będzie zakończeniem najsmutniejszej historii mojej rodziny. W końcu z honorami będzie pogrzebana – mówi Danuta Ciesielska, siostrzenica i imienniczka „Inki”.

Również dla bliskich ppor. Feliksa Selmanowicza jego pogrzeb to ukoronowanie zmagań o pamięć. Jego wnuczka Barbara Budzińska żałuje jedynie, że nie doczekał go jej ojciec, do którego w dniu egzekucji „Zagończyk” napisał list-testament. To najcenniejsza rodzinna pamiątka. Pani Barbara odczyta list na pogrzebie.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Nasz Dziennik