Sąd uznał, że były poseł ponosi winę za zniszczenie tej instalacji, ale odstąpił od wymierzenia kary. Z takim osądem nie zgadza się poseł Tomczak, argumentując we wniesionej właśnie apelacji: „Choć nie zostałem skazany, to jednak wyrok pozostawia prawny i moralny cień na moim postępowaniu i obciąża mnie piętnem winy”.
Były eurodeputowany zaznacza, że jego zachowanie w Zachęcie w 2000 r. było „działaniem w stanie wyższej konieczności”. „Zostałem pociągnięty do odpowiedzialności karnej za to, że czynnie przeciwstawiłem się aktowi znieważenia czci i godności żyjącego jeszcze wtedy Ojca Świętego Jana Pawła II” – podkreśla. „W Galerii ’Zachęta’ doszło do bezprzykładnego naruszenia obrazy uczuć religijnych katolików mieszkających w Polsce i poza Ojczyzną” – dodaje.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

