Austria unika odpowiedzialności za znajdujące się na jej terenie ślady kaźni Polaków. Starania środowiska byłych więźniów i polskich władz o poprawę sytuacji są na razie bezskuteczne. List otwarty do szefa austriackiego MSW Wolfganga Sobotki podpisało 13 osób, w tym dyrektorzy najważniejszych polskich muzeów zajmujących się czasami drugiej wojny światowej, ówczesny prezes IPN i sekretarz ROPWiM. Wśród sygnatariuszy była też Barbara Engelking, przewodnicząca Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, a także naczelny rabin Polski Michael Schudrich i były przewodniczący Knesetu Szewach Weiss.
„Jesteśmy zbulwersowani niszczeniem historycznych miejsc zagłady dziesiątków tysięcy naszych rodaków, zwracamy się do Pana o pilne podjęcie działań zmierzających do zatrzymania systematycznego wymazywania z przestrzeni publicznej Republiki Austrii pozostałości po obozie koncentracyjnym Gusen” – czytamy w liście. Jego autorzy żądają „zaprzestania dalszej dewastacji pozostałości po Gusen i objęcia ich skuteczną ochroną konserwatorską oraz oznaczenia właściwego dla zabytków historycznych”, oficjalnego stosowania określenia Mauthausen-Gusen oraz powołania międzynarodowej rady wzorowanej na analogicznej instytucji przy muzeum Auschwitz-Birkenau.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

