logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Pacjent od poczęcia

Poniedziałek, 10 października 2016 (18:25)

Aktualizacja: Poniedziałek, 10 października 2016 (19:10)

Należy zwiększyć ochronę praw dziecka nienarodzonego w prawie karnym – podkreślają prawnicy.

 

– Obecna sytuacja prawnokarna jest daleko niepokojąca. Przede wszystkim dlatego, że prawo karne chroni dziecko poczęte dopiero w momencie, kiedy ono zacznie się rodzić – podkreśla dr Błażej Kmieciak z Instytutu Ordo Iuris. – Przepisy, które zezwalają obecnie na przerwanie ciąży, wskazują, że tak naprawdę jest to działanie terapeutyczne. To jest największa sprzeczność i paradoks tej regulacji, ponieważ powoduje to, że lekarz nie ponosi odpowiedzialności, kiedy dokonuje aborcji, w sytuacji kiedy stwierdzi u niego chorobę – mówi prawnik.

– Skoro jest to człowiek w świetle prawa, to zaniechanie jego ochrony prawnokarnej z jakiegoś powodu, np. że dziecko ma wady genetyczne, jest dyskryminujące – podkreśla dr Filip Ciepły, karnista z KUL.

Prawnik zaznacza, że nie można uzasadniać wyjęcia spod ochrony karnej poczętego dziecka, stosując kryterium stanu zdrowia. – W świetle Konstytucji stan zdrowia jest taką cechą, która skutkuje szczególną opieką państwa – wskazuje dr Ciepły.

Diagnoza do leczenia

Kmieciak podkreśla, że za mało akcentowana jest kwestia, iż dziecko poczęte jest takim samym pacjentem jak ludzie już urodzeni. – W powszechnej dyskusji pomija się tę kwestię. Ale powoli zaczynają mówić o tym lekarze, a nawet zwolennicy aborcji. Definicja ustawowa bardzo jasno mówi, że pacjent to taka osoba, która zwraca się o udzielenie świadczenia, albo są jej udzielane świadczenia. I dziecku nienarodzonemu udzielane są takie świadczenia – mówi prawnik.

Jak zaznacza Kmieciak, kwestia ta będzie akcentowana na konferencji „Prawa poczętego pacjenta: aspekty medyczne i prawne”, która mimo pewnych perturbacji ma się jednak odbyć w połowie października. – Zamierzam mówić o kwestiach praw tego dziecka, prawie dziecka do udzielania świadczeń zdrowotnych w sposób jak najbardziej profesjonalny, zgodny z aktualnym stanem wiedzy medycznej – zapowiada.

Chirurgia prenatalna

Prawnik z Centrum Bioetyki Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wskazuje, że ogromne nadzieje wiązane są z rozwojem diagnostyki i chirurgii prenatalnej, kiedy lekarze operują bezpośrednio dzieci nienarodzone. – Ta diagnoza ma służyć do leczenia dziecka, ośrodki w Polsce, w Bytomiu, Łodzi, Warszawie, to są ośrodki, w których dokonuje się takich operacji, gdzie pacjentem jest dziecko – mówi prawnik.

– Obecne przepisy, powiedziałbym, że są przepisami kuriozalnymi. One nie traktują dziecka nienarodzonego jako pacjenta, a powinno tak być. Aborcja nie jest leczeniem, to jest oczywiste. Ale prawdą jest niestety to, że prawo karne nie karze obecnie lekarza za dokonanie uszkodzenia ciała dziecka, jeżeli jest ono związane z ratowaniem jego zdrowia, natomiast w wypadku aborcji mamy sytuację taką, że jest ona traktowana jako forma leczenia. Mamy stwierdzoną niepełnosprawność prenatalną i w tym wypadku podejmowane są działania terminalne, za które lekarz nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ dziecko było chore – zaznacza Kmieciak.

Doktor Ciepły powołuje się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r. stwierdzające, że godność osoby ludzkiej, o której mowa w Konstytucji, rozciąga się także na fazę rozwoju prenatalnego. – Jeżeli godność, to i prawa związane z godnością, czyli życie. Jeżeli życie, to ochrona zdrowia – wskazuje prawnik z KUL. – Stąd np. ta konferencja, która miała się odbyć na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, jest bardzo aktualna. Szkoda, że została przez rektora w tym miejscu odwołana, bo można mówić w sensie prawnym, w sensie konstytucyjnym o prawach pacjenta jeszcze nieurodzonego, czyli dziecka poczętego jako pacjenta – podkreśla dr Ciepły.

Status człowieczeństwa

Mimo wycofania się WUM z konferencji organizatorzy zapowiadają jednak, że odbędzie się ona, tylko w innym miejscu. – Konieczne jest uświadomienie sobie tego, że w polskim systemie prawnym człowieczeństwo jest związane z godnością, czyli przynależnością do rodzaju ludzkiego, a z drugiej strony nie można tej ochrony ograniczać ze względu na stan zdrowia – akcentuje dr Ciepły, wskazując, że podstawowym problemem w publicznej dyskusji jest dehumanizowanie dzieci poczętych. – Jeżeli nie uznajemy, że to jest człowiek, to wówczas zastanawiamy się, czy jego życie podlega ochronie. Musimy sobie uświadomić, że tu nie chodzi o argument religijny, filozoficzny, tylko o argument antropologiczny, prawny. W naszej kulturze prawnej człowieczeństwo jest związane z godnością człowieka, która ma charakter niewyłączający. Sprzeczne z zasadą ochrony godności człowieka jest wyłączanie kogokolwiek z tej ochrony, sprzeczna z prawem jest normatywna dehumanizacja. To jest wykluczenie, to nie powinno być dokonywane – podkreśla dr Ciepły.

Kmieciak zaznacza, że postulaty zwiększenia ochrony w prawie karnym dziecka poczętego były wyrażone w obywatelskim projekcie ustawy „Stop aborcji”, który właśnie został odrzucony przez posłów. – W tym projekcie było to bardzo mocno zapisane, że dziecko jest to osoba od chwili poczęcia, i była zwrócona uwaga na to, że matce dziecka w czasie ciąży i dziecku należna jest opieka medyczna. Mocno podkreślaliśmy, że dziecko poczęte jest pacjentem – mówi prawnik.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik