logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Okręty też nie z Francji

Piątek, 14 października 2016 (01:26)

Szanse na zbudowanie okrętów dla polskiej marynarki mają Szwedzi.

Zmalały szanse francuskiego koncernu DCNS na sprzedanie Polsce okrętów podwodnych. Za to bardziej prawdopodobne staje się podpisanie takiej umowy ze szwedzkim Saabem.

Szwedzi dynamicznie weszli do gry o kontrakt na dostawę trzech okrętów podwodnych dla naszej Marynarki Wojennej. W ramach programu „Orka” wartego 10 mld zł Sztokholm zawarł porozumienie o współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym w wielu sektorach, nie tylko przy budowie okrętów. Partnerem Saaba ma być przede wszystkim Polska Grupa Zbrojeniowa.

Co prawda to jeszcze nie oznacza otrzymania zamówienia, bo MON dopiero ogłosiło przetarg, ale poważnie zwiększa szanse Saaba (proponuje nam jednostki klasy A-26) kosztem francuskiego DCNS (okręty Scorpene).

Do tej pory, według opinii większości ekspertów i wojskowych, to francuska stocznia była uważana za faworyta w tym postępowaniu. Znacznie mniejsze szanse dawano już wcześniej Niemcom z ThyssenKrupp Marine Systems (jednostki klasy HDW).

Wszystko przez polityczną burzę, jaką Paryż rozpętał po tym, gdy Airbus Helicopters stracił kontrakt na dostawę 50 śmigłowców wielozadaniowych. Prezydent François Hollande odłożył nawet z tego powodu wizytę w Polsce, która miała się odbyć wczoraj, przełożono też polsko-francuskie konsultacje międzyrządowe. Media nad Sekwaną pisały o „policzku” dla Francji i upokorzeniu. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik