Marek Jurek, goszcząc dziś na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia”, odniósł się do odbywających się w Polsce „czarnych protestów”. W jego ocenie, jest to forma rewolucji przeciwko chrześcijaństwu.
– To jest rewolucja przeciwko Polsce chrześcijańskiej i organizatorzy tych marszów tego w ogóle nie ukrywali. […] Od ataku na tę najświętszą i naturalną podstawę cywilizacji chrześcijańskiej – czyli prawa człowieka do urodzenia się i życia – przeszli do generalnego ataku przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej jako takiej – powiedział były marszałek.
Marek Jurek zwraca uwagę, że na pierwszym „czarnym proteście” pojawiali się liderzy politycznego ruchu homoseksualnego, co tylko dowodzi zorganizowanej akcji przeciwko fundamentalnym wartościom.
– Widać, że w tych poszczególnych odłamach to wzajemne poparcie różnych form kontestacji etyki chrześcijańskiej nie wynika z humanitarnych względów […] to są wszystko preteksty – powiedział europoseł.
Odniósł się również do argumentów aborterów, którzy twierdzą, że pełna ochrona życia jest zamachem na wolność obywateli. Jak uważa Marek Jurek, to twierdzenie jest fałszywe.
– Prawa, które mamy, są zawsze prawami zakorzenionymi w sprawiedliwości, a wolność to możliwość korzystania ze swoich praw. Człowiek nie ma prawa zabić drugiego człowieka, natomiast ma prawo i obowiązek go urodzić. Utrudnianie tego jest atakiem na najświętszą wolność człowieka – podkreślał Jurek.
Dodał, że „wprowadzając ochronę życia, dajemy kobiecie oparcie do tego, żeby nie była przedmiotem presji zepsutej rodziny, zdziczałego partnera czy struktur aborcyjnych”.
W ocenie marszałka, znalezienie się aborterów na fali wznoszącej jest pokłosiem bierności osób o poglądach pro-life, także polityków deklarujących się jako prawicowi.
– Jeżeli doprowadzimy do tego, że będziemy tylko się przyglądać, to naprawdę będzie źle – stwierdził europoseł.
Marszałek dziwi się, że nie udało się zapobiec działaniom ruchów aborcyjnych. Przypomniał, że już miesiąc temu prasa informowała, że George Soros przeznaczył duże pieniądze na wzniecenie rewolucji w Polsce. Jak stwierdził: czarne protesty to lewę ramię KOD-u przebrane na czarno.
– Ludzie, którzy powinni bronić społeczeństwa, patrzą się spokojnie, z zimną obojętnością, z wyrachowaniem, z kalkulacjami politycznymi, myślą tylko o swojej władzy, a nie o tym, że stawką jest tak naprawdę Polska – zauważa marszałek.
Całą rozmowę z marszałkiem Markiem Jurkiem możesz znaleźć TUTAJ.

