PKO Bank Polski dba o edukację obywatelską i włącza się w popularyzację polskich tradycji historycznych, także jako mecenas sztuki. W tym roku Bank zaangażował się w obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, wspierając organizację koncertów czy widowisk artystycznych, a na fasadzie stołecznej Rotundy pojawił się napis: „1 marca. Narodowy Dzień Pamięci ’Żołnierzy Wyklętych’. Dziękujemy”. Rotunda przypominała także o rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja czy wybuchu Powstania Warszawskiego, zresztą nie po raz pierwszy. Kilka lat wcześniej wewnątrz budynku zorganizowano wystawę „Kobiety-Powstańcy”, a w 66. rocznicę Powstania Warszawskiego na jego elewacji zawieszono archiwalne fotografie tworzące swoiste kalendarium Powstania Warszawskiego – dzień po dniu.
W tym roku Bank włączył się także w centralne obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski w Poznaniu, sponsorując premierę musicalu „Jesus Christ Superstar”, który poruszył wielotysięczną publiczność.
Angażował się w obchody upamiętniające III Powstanie Śląskie, uczestniczył też w uroczystościach odsłonięcia monumentu Danuty Siedzikówny „Inki” w Miłomłynie. Ważnym wydarzeniem, nie tylko kulturalnym, był gdyński Festiwal Filmowy NNW „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”, którego PKO Bank Polski był partnerem strategicznym. Tam m.in. odbył się pokaz sponsorowanego przez Bank filmu „Bitwa Wrocławska” o genezie, przebiegu i konsekwencjach wielkiej manifestacji z 1982 r.
Zbliża się jedna z ważniejszych dla Polaków dat – 11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości. Z tej okazji odbędzie się wiele wydarzeń, np. pod mecenatem PKO Banku Polskiego Koncert Niepodległości pt. „Młode Wilki” w Muzeum Powstania Warszawskiego, a w kilku miastach Polski wystartują Biegi Niepodległości. Pod patronatem PKO Banku Polskiego ruszą w pięciu miastach: Warszawie, Rzeszowie, Gdyni, Żaganiu i Goleniowie.
Beata Januchta, reżyser filmu „Bitwa Wrocławska”:
Chciałam pokazać świat wspomnień i przeżyć mojego bohatera Waldemara Krasa – wówczas 15-letniego uczestnika wydarzeń. Podczas realizacji dotarliśmy do wielu niezwykle ciekawych wątków i musieliśmy zupełnie zmienić koncepcję filmu. Z prostego opowiadania o genezie, przebiegu i skutkach manifestacji zrobiła się opowieść o zupełnie innym wymiarze. Stąd pomysł na animacje, które dają praktycznie nieograniczone możliwości artystycznego wyrazu. Do tego bardzo mi zależało, żeby dźwięk w filmie był jak najlepszej jakości i przenosił widza w „inny świat”. Znajdujemy się we wspomnieniach głównego bohatera. Zanurzamy się w dźwiękach, które zapamiętał i wielokrotnie mi opisywał. To daje specyficzny, bardzo osobisty i emocjonalny wyraz tej opowieści. Młodzi ludzie, którzy oglądają ten film, mówią, że wiele się z niego dowiadują, że więcej rozumieją z dzisiejszej rzeczywistości i że… nie mogą sobie znaleźć miejsca, bo zostają z pytaniami, które nie przestają ich nurtować.

