Na wojskowym Okęciu odbyła się uroczystość powitania sprowadzonych do Polski szczątków polskich oficerów: płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyar-Rajchmana.
– Sprowadzenie ich prochów i uroczystości pogrzebowe to wypełnienie woli, testamentu i przede wszystkim oddanie hołdu tym, którzy służbę Rzeczypospolitej traktowali jako najwyższe prawo – podkreśla Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jeden z członków komitetu honorowego powołanego w celu sprowadzenia szczątków oficerów do Polski. – Zawsze chcieli wrócić do kraju, do wolnej Polski. Tej Polski niepodległej nie doczekali, ale wolą ich życia, kiedy już umierali, było, by wrócić do Polski – dodaje dr hab. Sławomir Cenckiewicz, również członek komitetu honorowego.
W ostatnich dniach uczestniczył on w ekshumacji obu oficerów w Nowym Jorku oraz uroczystościach pożegnalnych, wygłaszając m.in. przemówienie w katedrze św. Patryka, gdzie została odprawiona Msza św. żałobna. – Przykryłem osobiście szczątki doczesne Pułkownika i Majora mundurami Wojska Polskiego uszytymi według wzoru sprzed 1939 r. – podkreśla Cenckiewicz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

