Jak dodał, najwięcej pracy strażacy mają w województwach: dolnośląskim, lubelskim, łódzkim i mazowieckim. – Najwięcej interwencji dotyczy usuwania skutków roztopów, padającego deszczu i silnego wiatru – powiedział rzecznik PSP.
– Jeśli chodzi o rzeki, to na 21 wodowskazach przekroczone są stany alarmowe, a na 69 – stany ostrzegawcze – dodał.
Z danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wynika, że bez prądu pozostaje ponad 21 tys. odbiorców – najwięcej, 14 tys., w Małopolsce, gdzie wichury uszkodziły lub zerwały 30 dachów.
– Z uwagi na prognozowaną pogodę na polecenie komendanta PSP Leszka Suskiego już w czwartek, profilaktycznie, sprawdzono kompanie przeciwpowodziowe – powiedział Frątczak. – Nie ma w tej chwili zagrożenia powodzią – podkreślił.

