Dlaczego zdecydowała się Pani odejść z klubu Kukiz’15 i razem z posłankami Magdaleną Błeńską i Małgorzatą Janowską założyć nowe koło poselskie – Republikanie?
– Głównym powodem naszego odejścia był kryzys zaufania do naszego byłego klubu. Ten kryzys narastał, a jego apogeum nastąpiło 16 grudnia ub.r., gdy większość klubu nie wzięła udziału w posiedzeniu Sejmu w Sali Kolumnowej i tym samym wzmocniła obstrukcyjne działania radykalnej opozycji. W tamtych obradach ja wzięłam wtedy udział, podobnie jak śp. poseł Rafał Wójcikowski. Abstrahując od tłumaczeń, jakie podawali wtedy politycy Kukiz’15, trzeba zauważyć, że zachowali się wtedy tak samo jak posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. I niestety, ich działanie przypomina najgorsze czasy polskiego parlamentaryzmu, gdy wypaczenie liberum veto spowodowało kryzys I Rzeczypospolitej.
To są niechlubne tradycje zrywania obrad Sejmu.
– Trzeba podkreślić, że wydarzenia z 16 grudnia to nie pierwszy przypadek obstrukcji parlamentarnej ze strony Kukiz’15. W tamtym roku podczas jednego z głosowań nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego większość członków mojego byłego klubu wyjęła z urządzeń karty do głosowania, aby spowodować brak kworum. I dlatego po 16 grudnia razem z posłem Wójcikowskim i poseł Magdaleną Błeńską zdecydowaliśmy, że założymy własne koło poselskie.
Liczyli Państwo jeszcze na porozumienie z Kukiz’15? Tworzenie nowego koła zajęło ponad dwa miesiące.
– Chcieliśmy tę decyzję ogłosić na początku stycznia, ale Rafał Wójcikowski argumentował, że nie powinniśmy wtedy tego robić, żeby nie przyczyniać się do pogłębiania kryzysu parlamentarnego. Więc przełożyliśmy tę decyzję, ale potem, 19 stycznia, doszło do tragicznej śmierci posła Wójcikowskiego w wypadku samochodowym i wszelkie nasze ruchy zostały zamrożone. Mandat po nim przejęła poseł Małgorzata Janowska, która postanowiła kontynuować misję Rafała Wójcikowskiego. I założyliśmy koło pod nazwą stowarzyszenia, w którym działamy od 2013 roku.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

