– Kiedy poznamy ten projekt? I czy uwzględni on nasze potrzeby? Kiedy zapytałem o to niedawno pana Arkadiusza Urbana [doradca minister Anders – przyp. red.], powiedział mi, że nic na ten temat nie wie. Rząd wydłuża prace nad nowelizacją ustawy. A Polacy w Kazachstanie wciąż czekają. Jeśli rząd czegoś konkretnego w tej kwestii szybko nie postanowi, część Polaków, ludzi młodych wyjedzie np. do Rosji, gdzie ofiarowuje się im całkiem godziwe warunki pobytu. A to byłoby z wielką szkodą dla interesów Polski – komentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pan Andrzej, repatriant z Kazachstanu, który mieszka w Polsce.
– Mam nadzieję na bardzo dynamiczne ruszenie tego procesu repatriacji. Zobowiązaliśmy się, aby sprowadzić Polaków. Tych deportowanych w latach 30. i 40. na części azjatyckiej byłego Związku Radzieckiego – mówił w styczniu minister Henryk Kowalczyk.
Na początku ubiegłego roku władze zapowiedziały stworzenie nowej ustawy repatriacyjnej. Ta z 2000 r. nie sprawdziła się. Świadczą o tym dane. Według MSZ, do Polski powróciło zaledwie 6 tys. Polaków. Tymczasem tylko w samym Kazachstanie mieszka ich ok. 50 tysięcy.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

