logo
logo

Prawo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Kto naciskał?

Wtorek, 7 marca 2017 (02:16)

Senat wycofał z Sejmu nowelizację ustawy o zakazie propagowania komunizmu, rozszerzającą definicję ustroju totalitarnego o nacjonalizm litewski i ukraiński.

 

Senatorowie głosowali nad wnioskiem marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego o wycofanie projektu z prac Sejmu. Marszałek ma możliwość wycofania z Sejmu ustawy, nad którą zostały zakończone prace legislacyjne.

Wniosek poparło 49 senatorów, przeciw było 12, od głosu wstrzymało się 7. Zarówno za, jak i przeciw byli politycy z PiS oraz z PO. Projektowana nowelizacja, z którą wystąpił senator PiS Robert Mamątow, reguluje kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym gloryfikujących ustrój totalitarny, takich jak pomniki, obeliski, popiersia, tablice pamiątkowe, napisy i znaki.

Punktem spornym okazała się poprawka do noweli zgłoszona przez senatora Jerzego Czerwińskiego (PiS), rozszerzająca definicję ustroju totalitarnego o nacjonalizm litewski i ukraiński. Zdaniem przedstawicieli wnioskodawców, zapis ten naraża na szwank stosunki dobrosąsiedzkie z innymi krajami.

– Nie możemy pozwolić sobie na psucie stosunków z sąsiadami […]. Podstawą ustawy była likwidacja pozostałości po komunizmie i została ona mocno rozbudowana. Dzisiaj proszę, byśmy wycofali tę ustawę z Sejmu – apelował na piątkowym posiedzeniu izby senator Robert Mamątow (PiS), reprezentujący wnioskodawców projektu wycofania noweli.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak

Nasz Dziennik