logo
logo

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Człowiek to nie wróg przyrody

Poniedziałek, 15 maja 2017 (02:21)

Polska wieś żyje w symbiozie z lasami, środowiskiem i na tym też powinna się opierać polityka państwa wobec terenów wiejskich. Taki jest jeden z głównych wniosków po konferencji naukowej w Toruniu.

 

Spotkanie odbywało się pod hasłem „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś”. W hali Arena dyskutowali naukowcy, politycy, rolnicy, leśnicy i myśliwi. List do uczestników konferencji wystosowała Beata Szydło, która nie mogła przyjechać do Torunia z powodu wizyty w Chinach.

Premier wskazała, że polska wieś i lasy to miejsca szczególnego pielęgnowania polskości. „Tutaj filarami codziennego życia pozostają wiara, ojczyzna, tradycja, rodzina i umiłowanie ziemi. Dla kierowanego przeze mnie rządu sprawy polskiej wsi i polskich lasów to jedno z zadań o strategicznym znaczeniu” – stwierdziła Beata Szydło. „Polska wieś to olbrzymi potencjał produkcji żywności o wysokiej jakości, unikalne zasoby lasów i pól, setki tysięcy zwierzyny łownej i niepowtarzalna różnorodność przyrodnicza. Zwierzęta łowieckie, bioróżnorodność, użytkowanie tych zasobów mają zakładać ich jednoczesną ochronę i docenianie skarbów polskiej ziemi” – podkreśliła szefowa rządu. Przez wieki Polacy umiejętnie korzystali z bogactwa, o jakim pisała Beata Szydło, teraz jednak rolnicy, ale przede wszystkim leśnicy i myśliwi, są oskarżani przez aktywistów organizacji ekologicznych o niszczenie środowiska naturalnego. Ich niewielka grupa pojawiła się również w Toruniu, gdzie protestowali przeciwko ministrowi środowiska i leśnikom za „wycinanie Puszczy Białowieskiej”. Pod ich ostrzałem są również myśliwi, bo „mordują bezbronne zwierzęta”.

Ksiądz prof. Tadeusz Guz wyjaśnił zebranym, że takie skrajne postawy wynikają z realizacji koncepcji filozoficznych, w myśl których człowiek jest wrogiem przyrody. Ksiądz profesor argumentował, że humanizacja zwierząt i roślin oraz animalizacja człowieka to nie jest wymysł naszych czasów, gdyż taka koncepcja stopniowo dojrzewała przez dziesiątki lat, czerpiąc z antychrześcijańskich nurtów filozoficznych. Ci ideolodzy starają się tworzyć świat bez Boga, a człowiek jest dla nich największym nieprzyjacielem przyrody i wszechświata.

Uczony wskazywał, że polskie doświadczenia i tradycja są jednak inne, polskiemu domowi obca jest „zielona ideologia”, my jesteśmy wierni chrześcijańskiej koncepcji świata, gdzie człowiek, rośliny i zwierzęta mają swoje miejsce wskazane przez Stwórcę. I gdzie ważną rolę spełniają zarówno rolnicy, jak i ludzie związani z lasami. – To dom bogaty leśnikami, myśliwymi i rolnikami, którzy nie tylko na przestrzeni wieków istnienia Polski wykazali się wielkim hartem ducha, oddaniem, poświęceniem, lecz byli gotowi aż do ostatniej kropli krwi bronić, odżywiać Naród, ocalać Ojczyznę – mówił ks. prof. Tadeusz Guz.

Matecznik gatunków

Minister środowiska prof. Jan Szyszko podkreślił, że wbrew tezom ekologicznych ideologów polityka rządu, działania leśników i rolników służą jak najlepszej ochronie polskich zasobów naturalnych w interesie ludzi i przyrody. – Działamy tak, żeby można było wykorzystywać żywe zasoby przyrodnicze do rozwoju gospodarczego, szczególnie na terenach wiejskich. Użytki i zasoby przyrodnicze mają służyć człowiekowi, a jednocześnie nie mają ulegać pogarszaniu – powiedział minister środowiska.

Rekordem świata nazwał to, że Polska zachowała wszystkie rodzime gatunki roślin i zwierząt. Stało się to „dzięki polskiej kulturze użytkowania zasobów przyrodniczych”. Szyszko zaznaczył, że w tym zakresie bardzo dobrze układa się współpraca ministerstw środowiska i rolnictwa. Jej celem jest jak najlepsze wykorzystanie lasów w rozwoju gospodarki na terenach wiejskich, gdzie mogą dzięki temu powstać tysiące miejsc pracy.

Konrad Tomaszewski, dyrektor Lasów Państwowych, zwrócił uwagę, że leśnicy w tym wydatnie pomagają, budując np. drogi leśne, często we współpracy z samorządami. Takie inwestycje poprawiają dostępność komunikacyjną wielu wsi, co podnosi ich atrakcyjność gospodarczą. Można bowiem tam np. budować zakłady drzewne, usługowe, rozwijać agroturystykę. Lasy Państwowe będą brały udział m.in. w ogólnopolskim projekcie „Wielki Szlak”, którego celem jest wspieranie rozwoju turystyki i wypoczynku oraz edukacji na terenach niezurbanizowanych. Tomaszewski podkreślił, że prowadząc tak aktywną politykę, państwo nie może ulegać dyktatowi ekocentryzmu. – Nie możemy ulegać tym, którzy twierdzą, że człowiek nie może ingerować w przyrodę – wyjaśnił dyrektor Lasów Państwowych.

Konferencja została zorganizowana we współpracy Ministerstwa Środowiska, Instytutu im. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość”, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Lasów Państwowych, Polskiego Związku Łowieckiego i NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

 

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik