Bóg, rodzina, życie, wolność – amerykański przywódca wezwał do obrony wartości, które były od wieków fundamentem cywilizacji Zachodu, a dziś są zagrożone przez nihilizm i ateistyczne ideologie.
– Razem walczmy wszyscy, tak jak Polacy, za rodzinę, za wolność, za kraj i za Boga – mówił Donald Trump, stawiając nasz Naród za przykład prawdziwych obrońców konserwatywnych zasad. – Możemy mieć największe gospodarki i najbardziej śmiercionośną broń na ziemi, natomiast jeżeli nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości, to wtedy będziemy słabi i wtedy nie przetrwamy – przekonywał.
Przemówienie amerykańskiego prezydenta obfitowało w wiele porywających odwołań do heroicznych kart polskiej historii, zwłaszcza Powstania Warszawskiego. Donald Trump przypomniał naszą nieugiętą walkę o niepodległość, o własną tożsamość i kulturę, podkreślając, że przetrwanie zawdzięczamy sile ducha.
– Triumf polskiego ducha po stuleciach trudów daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zatriumfuje nad złem, zaś pokój da radę pokonać wojnę – mówił.
– Jeżeli ktokolwiek zapomni o wadze tych rzeczy, niech przybędzie do jednego kraju, który nigdy o tym nie zapomniał, niech przybędzie do Polski – dodał prezydent USA.
Mocno wybrzmiało nawiązanie do przesłania św. Jana Pawła II i przełomowej dla dziejów świata papieskiej pierwszej pielgrzymki do Polski.
– Polacy, Amerykanie, Europejczycy nadal wołają: „my chcemy Boga” – stwierdził Donald Trump, przypominając dzień, gdy na placu Zwycięstwa milion Polaków „powiedział trzy proste słowa: ’my chcemy Boga’”. Oby te słowa odbiły się echem w sercach pogrążającego się w pogaństwie świata.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

