logo
logo
zdjęcie

Stanisław Kogut

Niemiecka wojna z pamięcią

Piątek, 28 lipca 2017 (04:00)

Niemiecka telewizja publiczna ZDF nie chce przeprosić za stwierdzenie „polski obóz koncentracyjny”. Niemcy tłumaczą, że wyrok sądu jest pokłosiem polityki historycznej w naszym kraju oraz że sądy w Polsce nie są niezawisłe.

Wiele lat temu Niemcy podjęli decyzję o wojnie z przeszłością i pamięcią. Prawda o zbrodniach II wojny światowej i ogromnym przemyśle zagłady jest wielką rysą na ich historii. „Oświecony” naród niemiecki postanowił zdjąć z siebie odpowiedzialność za zbrodniczą działalność swoich ojców i od wielu już lat konsekwentnie fałszuje to, co się działo w Europie w latach 1939-1945.

Stanowisko ZDF to nic innego jak realizowanie planu nakreślonego przez niemieckich strategów od walki z pamięcią. Niemcy celowo unikają słowa „przepraszam” (bądź robią to w lekceważącej formie), aby Europejczycy przestali ich kojarzyć ze zbrodniami ich ojców. Naginają więc fakty i używają kuriozalnych argumentów. Komentarze o braku niezawisłości sądów w Polsce są śmieszne. Pokazuje to tylko, że Niemcy użyją każdego argumentu – nawet irracjonalnego – żeby tylko przekonać świat do swojej wersji historii.

Trzeba domagać się od Niemców przeproszenia nie tylko tych osób, które składają pozwy przeciwko nim, ale całego naszego Narodu. Mroczne czasy II wojny światowej odcisnęły się na nas wszystkich. Miliony ludzi zginęło, tysiące miast i wsi zostało zniszczonych, straciliśmy ziemie wschodnie. Winni tego strasznego cierpienia są właśnie Niemcy.

Walka o prawdę historyczną jest naszą racją stanu. Póki żyją naoczni świadkowie tamtych wydarzeń, trzeba światu tłumaczyć, kto był katem, a kto ofiarą. Niestety, wiele narodów uległo niemieckiej propagandzie i dziś nie rozróżniają prawdy od fałszu.

Sami Niemcy stawiają się ponad prawem i robią to, co im pasuje. Ogromnie się cieszę, że historia jest ważna dla obecnego rządu. Marszałek Józef Piłsudski mówił: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. Każdy z nas powinien walczyć o tę pamięć.

Żądajmy więc od Brukseli, żeby wymusiła na Niemcach realizację wyroków sądowych i prowadzenie narracji historycznej zgodnej z prawdą. Niech biurka unijnych komisarzy i europosłów zaleją listy i kartki z Polski, w których będziemy domagać się szacunku dla historii i prawdy. Nie możemy odpuścić, trzeba walczyć. Jeżeli unijni komisarze rzeczywiście kochają prawo, tak jak to podkreślają na każdym kroku, to szybko podejmą interwencję w tej sprawie. Jeżeli Berlin wierzy w solidarność europejską, to natychmiast nakaże ZDF wykonanie wyroku sądu. Pani kanclerz Merkel, czekamy na zdecydowane działania!

Stanisław Kogut

Autor jest senatorem Prawa i Sprawiedliwości, członkiem senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

NaszDziennik.pl