logo
logo

HANDEL

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ukłon w stronę koncernów

Sobota, 30 września 2017 (02:44)

Wszystko wskazuje na to, że w PiS zapadła już decyzja: sklepy detaliczne będą zamykane tylko w drugą i czwartą niedzielę miesiąca

Sejm wznowił prace nad obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele – zajęła się nim sejmowa podkomisja stała do spraw rynku pracy. Członkowie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Wolna niedziela” mieli nadzieję, że teraz prace nad ustawą ruszą pełną parą, aby została ona uchwalona jeszcze w październiku. I tak się prawdopodobnie stanie, ale nieoficjalnie wiadomo, że intencja zostanie wypaczona.

Przewodniczący podkomisji Janusz Śniadek (PiS) zapowiedział bowiem, że zgłosi poprawkę, aby sklepy były zamykane nie w każdą, ale tylko w drugą i czwartą niedzielę miesiąca. Śniadek przyznał, że nie było to przedmiotem ustaleń z Komitetem Inicjatywy Ustawodawczej. – To jest moja poprawka o ograniczeniu handlu w drugą i czwartą niedzielę – zapewniał Śniadek. Ale z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że ta koncepcja była omawiana w kierowniczych kręgach PiS i zapadła decyzja, że taka poprawka będzie forsowana podczas drugiego czytania ustawy.

Pracownicy handlu są rozgoryczeni takim obrotem sprawy. – Byłem przekonany, że zostanie zachowany zapis o ograniczeniu handlu we wszystkie niedziele – mówi nam Grażyna Rybak, sprzedawczyni w jednym z dużych dyskontów. – Smutne dla mnie jest to, że poprawkę, która niewiele daje pracownikom sklepów, zgłosił Janusz Śniadek, były przewodniczący „Solidarności” – dodaje kobieta.

Zresztą Związek twardo obstaje przy swoim postulacie. – „Solidarność” złożyła projekt ustawy zakładający ograniczenie handlu we wszystkie niedziele i się z tego nie wycofujemy – podkreśla Marek Lewandowski, rzecznik prasowy Związku.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik