logo
logo

Zdjęcie: R.Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Ryngraf na Krzyżu Traugutta

Czwartek, 24 stycznia 2013 (02:02)

Aktualizacja: Czwartek, 24 stycznia 2013 (09:15)

Kulminacyjnym momentem centralnych uroczystości 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego było zawieszenie na Krzyżu Traugutta Ryngrafu z Krzyżem Niepodległości z Mieczami oraz Krzyżem Virtuti Militari.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. w katedrze polowej Wojska Polskiego. Po jej zakończeniu uczestnicy obchodów przeszli w pochodzie z flagami narodowymi, pochodniami i zapalonymi zniczami ulicami Nowego Miasta pod Krzyż Traugutta w pobliżu Cytadeli Warszawskiej. Tam na uczestników uroczystości czekały liczne poczty sztandarowe, grupy rekonstrukcji historycznych w strojach z czasów Powstania Warszawskiego oraz Powstania Styczniowego, kompania honorowa WP, a także członkowie grup odtwarzających tradycje chorągwi husarskich.

Podniosłym momentem uroczystości pod Cytadelą było zawieszenie na Krzyżu Traugutta Ryngrafu z Krzyżem Niepodległości z Mieczami oraz Krzyżem Virtuti Militari. Ryngraf ofiarował ojciec Eustachy Rakoczy ZP z Jasnej Góry. Swoje odznaczenia ofiarował prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej płk Stanisław Oleksiak.

W nadesłanym przesłaniu odczytanym przez prof. Wiesława Wysockiego prezes ŚZŻAK podkreślał, że ryngraf składa w imieniu wszystkich weteranów Polski Walczącej. „Pragnę symbolicznie, w imieniu weteranów Polski Walczącej, złożyć na pomniku Krzyż Traugutta zdobyty w boju Krzyż Wojenny Virtuti Militari oraz Krzyż Niepodległości z Mieczami. Jako prezes Światowego Związku Żołnierzy AK pragnę wyrazić głęboką więź między armią podziemną walczącą z wrogiem z Zachodu i Wschodu, a następnie żołnierzami drugiej konspiracji zwanymi Wyklętymi oraz poprzednikami, naszymi bojownikami styczniowymi insurekcji 1863 roku, a także Legionistami i POW-iakami, którzy wywalczyli wolną Polskę” – napisał szef ŚZŻAK.

Wcześniej w katedrze polowej Wojska Polskiego została odprawiona Msza Święta w intencji poległych powstańców i Ojczyzny. W wygłoszonej homilii biskup polowy WP ks. bp Józef Guzdek przypomniał okoliczności wybuchu powstania, carskie represje wymierzone w rozpalony patriotycznym uniesieniem lud Warszawy, a także w Kościół katolicki. Podkreślał, że to w polskiej dumie i nieustępliwości tkwi sekret polskich powstań. – Z tej dumy zrodziły się robotnicze protesty, z tej dumy powstała „Solidarność”. Przykład powstańców styczniowych inspirował do podejmowania dziejowych wyzwań – przypominał ks. bp Guzdek. Wspomniał również o tragicznych dla Narodu skutkach wydarzeń z 1863 roku. Zwrócił uwagę, że po powstaniu nadszedł czas narodowej pracy u podstaw, w której wzięli również udział zakonnicy, a zarazem byli powstańcy. – Rafał Kalinowski godzinami spędzał czas w konfesjonale, pomagając wyzwolić się z grzechu i słabości, by służyć Polsce. Brat Albert służył krakowskim nędzarzom, nie wołając do nienawiści, ale ratując godność człowieka – powiedział ordynariusz polowy WP. Przypomniał również, że ks. abp Zygmunt Szczęsny Feliński, choć niezaangażowany politycznie, upominał się w liście do cara o los rodaków, za co zapłacił cenę 20 lat katorgi w głębi Rosji.

Podczas Apelu Poległych pod Krzyżem Traugutta przywołano najważniejszych bohaterów powstania 1863 r.: przedstawicieli Rządu Narodowego straconych w tym samym miejscu w sierpniu 1864 roku wraz z Romualdem Trauguttem, dowódców oddziałów powstańczych, bohaterskich księży, młodzież zaangażowaną w konspiracyjne spiski, polskie kobiety, zesłańców, ofiary popowstaniowych represji, a także harcerki i harcerzy z drużyn, których patronem był właśnie Traugutt.

Uroczystość pod Krzyżem Traugutta rozpoczęła inscenizacja potyczki oddziału powstańczego z czasów Powstania Styczniowego z kozacką sotnią. Oddział partyzancki uzbrojony w karabiny i kosy został zaatakowany przez kozaków. Ich atak został odparty, a rosyjska jazda musiała walczyć z oddziałem jazdy powstańczej.

Maciej Walaszczyk

Nasz Dziennik