logo
logo
 

Sebastian Karczewski

Medialna cenzura na Radio Maryja

Wtorek, 16 lipca 2013 (02:00)

Nie ulega wątpliwości, że XXI Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę była najważniejszym wydarzeniem w Kościele katolickim w Polsce minionej niedzieli. Gdyby jednak ktoś usiłował się dowiedzieć czegoś konkretnego na ten temat z ukazujących się w naszej Ojczyźnie polskojęzycznych mediów, miałby spore kłopoty nawet ze zorientowaniem się, że w ogóle takie wydarzenie nastąpiło.

Może kilka przykładów. Najważniejszy program informacyjny Telewizji Polskiej, czyli emitowane w jej Programie 1 „Wiadomości” o godz. 19.30, informację na temat pielgrzymki zawarły w 41-sekundowym materiale.

Należałoby przypuszczać, że magazyn ów nie dysponuje większym czasem dla wydarzeń z życia Kościoła katolickiego, gdyby nie fakt, że w tym samym wydaniu dla gorszącej sprawy ks. Wojciecha Lemańskiego postanowiono przeznaczyć 217 sekund, czyli ponad 5 razy więcej!

Wydawcom „Wiadomości” można jednak pogratulować, że w ogóle mieli odwagę „zająknąć” się w sprawie pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, co w niedzielę nie udało się choćby dziennikarzom „Faktów” TVN…

Jeśli chodzi o przykład mediów papierowych – w najważniejszych tabloidach milczenie. Dla „Gazety Polskiej Codziennie” najważniejsze było to, co podczas pielgrzymki powiedział na Jasnej Górze prezes PiS Jarosław Kaczyński. W podobny sposób przedstawiła sprawę „Polska The Times”, poświęcając pielgrzymce aż… 6 zdań.

To i tak więcej niż „Rzeczpospolita”, która relację z tego wydarzenia zmieściła w 4 zdaniach, nie licząc tytułu. Wypada zwrócić uwagę, że o ile miniaturową relację z Jasnej Góry „Polska The Times” zamieściła w dziale „Polityka”, o tyle „Rzeczpospolita” opublikowała go pod winietą „Media”. Trudno się temu dziwić, skoro dział „Religia” poświęcono naczelnemu rabinowi Polski, a całe pół strony działu „Kościół” przeznaczono dla „zbuntowanego proboszcza z Jasienicy”.

Podsumowując postawę polskojęzycznych mediów, w tym internetowych, w sprawie XXI Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, za ich cechę wspólną można uznać solidarność w milczeniu na temat pozdrowień Ojca Świętego skierowanych z tej okazji do Rodziny Radia Maryja. I trudno się temu dziwić. Aby zachować konsekwencję, pisząc o Franciszku, który „z serca błogosławi” Radiu Maryja, wypadałoby dziennikarzom zarazem przekonywać czytelników, że jest to również działanie „na szkodę Kościoła”. No cóż, tej strategii najwyraźniej nie opracowali…

Sebastian Karczewski

Nasz Dziennik