Posłowie zagłosowali przeciwko postawieniu czterech z pięciu członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przed Trybunałem Stanu.
W sprawie każdego z członków odbyło się osobne głosowanie. Za postawieniem szefa KRRiT Jana Dworaka przed Trybunałem Stanu głosowało 148 posłów, 291 było przeciw. Pociągnięcia do odpowiedzialności wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Witolda Grabosia chciało 149 posłów, 292 było przeciw. Tak samo rozłożyły się głosy w sprawie Krzysztofa Lufta. Za postawieniem przed TS Sławomira Rogowskiego głosowało 148 posłów, przeciw było 291.
Umorzenie postępowania w sprawie pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka oraz trzech członków Krajowej Rady zarekomendowała Sejmowi Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej.
Ton debacie chcieli nadać przedstawiciele partii rządzącej. – Postępowanie przed komisją w żaden sposób nie potwierdziło zarzutów – utrzymywał sprawozdawca komisji, poseł Robert Kropiwnicki (PO). O treści zarzutów nie poinformował jednak szerzej, bo jak stwierdził, każdy, kto chciał, mógł się z nimi zapoznać.
Stanowisko komisji zostało przyjęte niejednogłośnie. Zgłoszono wniosek mniejszości, który rekomenduje postawienie Dworaka przed Trybunałem Stanu. Sejmowa prawica uznała sprawozdanie komisji za skandal.
– Jak wam nie wstyd?! – pytała z trybuny sejmowej poseł Krystyna Pawłowicz (PiS). Komisja, jej zdaniem, wcale nie dążyła do ustalenia prawdy, lecz do tego, aby prawdę ukryć.
Knebel dla świadków
Wiceprzewodniczący komisji Andrzej Duda z PiS poinformował, że w toku przesłuchań na komisji nie tylko potwierdziły się postawione zarzuty o naruszenie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji konstytucyjnej zasady legalizmu, równego traktowania stron, pluralizmu mediów, łamania procedur, ale wyszły też na jaw nowe przypadki możliwego łamania prawa po stronie KRRiT.
– Kiedy nadawca Kino Polska zrezygnował z przyznanej w tym konkursie koncesji, KRRiT przekazała ją firmie Lemon Records, w nieznanym trybie i nikogo z uczestników postępowania o tym nie informując – ujawnił Duda. Kiedy ta zagadkowa sprawa ujrzała światło dzienne, koalicja z lewicą, dysponująca większością w komisji, nie dopuściła do przesłuchania świadków na tę okoliczność. – Boicie się oceny Trybunału Stanu, dlatego chcecie do tego postępowania nie dopuścić w politycznym glosowaniu – zarzucił koalicji rządzącej Jan Dziedziczak (PiS).
PSL za umorzeniem
Przeciwko przyjęciu sprawozdania zagłosowały Prawo i Sprawiedliwość, które było wnioskodawcą w sprawie osądzenia Dworaka, a także Solidarna Polska. Przeciwko postawieniu KRRiT przed Trybunałem zagłosowały koalicja PO – PSL oraz lewica spod znaku SLD i Palikota. Największym zaskoczeniem była postawa ludowców, w których imieniu wystąpił Józef Zych.
– Dostrzegamy pewne naruszenia procedury – oświadczył Zych, ale to nie powód, by stawiać KRRiT przed Trybunałem Stanu.
PSL zagłosowało za umorzeniem. Wniosek o postawienie członków KRRiT przed Trybunałem złożyła grupa 123 posłów PiS. Domagała się pociągnięcia do odpowiedzialności przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka i trzech członków Krajowej Rady – Witolda Grabosia, Sławomira Rogowskiego i Krzysztofa Lufta, którzy dopuścili się, w ocenie wnioskodawców, naruszenia Konstytucji oraz ustawy o radiofonii i telewizji podczas pierwszego konkursu o przydział koncesji na MUX-1. KRRiT odmówiła wtedy koncesji znanemu od 10 lat i wiarygodnemu finansowo nadawcy – Fundacji Lux Veritatis, właścicielowi Telewizji Trwam. Cztery koncesje rozdała natomiast pomiędzy firmy, wśród których część nie była nigdy nadawcami i nie powinna być dopuszczona do konkursu, nie posiadała wiarygodnie udokumentowanych środków finansowych albo była powiązana kapitałowo lub personalnie z największymi nadawcami, którzy już wcześniej otrzymali po kilka koncesji. Decyzja KRRiT wywołała oburzenie opinii publicznej, która wyraziła sprzeciw, nadsyłając do KRRiT ponad 2,5 mln protestów, a także organizując ponad 170 demonstracji w Polsce i za granicą w obronie Telewizji Trwam.
W czerwcu ubiegłego roku posłowie PiS złożyli wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu przewodniczącego i trzech członków KRRiT. Dworakowi postawiono 13 zarzutów rażącego złamania Konstytucji i ustaw, z których jeden był rozbudowany do sześciu podpunktów. Wobec pozostałych członków Krajowej Rady wysunięto po 10 zarzutów.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przesłuchaniu świadków i zapoznaniu się z dokumentami sporządziła sprawozdanie, w którym wniosła o umorzenie postępowania.
– To sprawozdanie to skandal – ocenił poseł Andrzej Duda, sprawozdawca wniosku mniejszości. – Nie zgadzamy się na umorzenie, ponieważ doszło do ewidentnego złamania Konstytucji i ustawy o radiofonii przez KRRiT.

