Kończymy rok bolesną dla polskiej kultury stratą. Świętej pamięci Wojciech Kilar, jeden z największych i najwyżej cenionych naszych kompozytorów, był artystą niesłychanej skromności i wielkiego serca.
Obserwując go podczas spotkań przy okazji jego koncertów, odnosiłem wrażenie, że jest człowiekiem niezmiernie wyciszonym, wręcz nieśmiałym. Kontrastem do tego było brzmienie jego muzyki – pełnej mocnej wewnętrznie dynamiki, temperamentu, pasji i swoistego klimatu o wyrazistych motywach.
W twórczości Kilara zawsze podziwiałem jego warsztatową sprawność, umiejętność budowania napięcia w przebiegu całego utworu, prostotę muzycznego języka oraz znakomite wyczucie klimatu i wyszukanej instrumentacji. Dowodzą tego świetna w każdym calu „Orawa”, polonez z „Pana Tadeusza” i walc z „Trędowatej”.
Cechą charakterystyczną jego muzyki jest prostota i komunikatywność oraz świetna harmonika, która z czasem stała się znakiem rozpoznawczym jego dzieł. Szczególną miłością darzył folklor podhalański, z inspiracji którego wywodzą się „Krzesany”, „Kościelec” i „Siwa mgła” – utwory zawsze wywołujące entuzjazm słuchaczy nie tylko w kraju, ale i za granicą.
Przeszedł do historii jako kompozytor muzyki symfonicznej i filmowej – jego dziełem jest muzyka do 130 filmów. Sławę i uznanie przyniosły mu znakomita „Missa pro pace” skomponowana z okazji stulecia Filharmonii Narodowej oraz „Angelus”, „Magnificat”, pięć symfonii, dwa koncerty fortepianowe. Wywodząca się z ludowych i religijnych inspiracji muzyka Kilara rozbrzmiewa pod każdą szerokością geograficzną.
Pochodził ze Lwowa, skąd trafił, w ramach przymusowego przesiedlenia, do Rzeszowa, gdzie kontynuował rozpoczętą w rodzinnym mieście naukę gry na fortepianie. Kolejne etapy jego muzycznej edukacji związane były z Krakowem i Katowicami. Z tym drugim miastem związał się najbardziej. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach.
Studiował u Władysławy Markiewiczówny (fortepian), Artura Malawskiego (teoria muzyki) i Bolesława Woytowicza (fortepian i kompozycja). Debiutował jako pianista w 1947 r. na konkursie młodych talentów, wykonując własne „Dwie miniatury dziecięce”. Był to zarazem jego debiut kompozytorski.
Wspomniane wyżej miniatury dziecięce okazały się wstępem do twórczości kompozytorskiej, której szybko poświęcił niemal wszystkie swoje siły i talent. Na początku lat sześćdziesiątych wspólnie z Krzysztofem Pendereckim i Henrykiem Góreckim stanowili polską awangardę muzyczną i stworzyli nowy kierunek we współczesnej muzyce zwany sonoryzmem. Z czasem jednak każdy z artystów poszedł własną drogą twórczą.
Kompozytorska twórczość Kilara szybko została zauważona i często była nagradzana. Już w 1955 roku otrzymał II nagrodę za „Małą uwerturę” na Konkursie Utworów Symfonicznych na V Festiwalu Młodzieży w Warszawie. To dzieło jest też pierwszym wydanym przez PWM. W latach 1959-1960 jako stypendysta rządu francuskiego studiował w Paryżu u Nadii Boulanger, wybitnej pedagog kompozycji. Niemal bezpośrednio po paryskich studiach otrzymał nagrodę fundacji im. L. Boulanger w Bostonie za odę „Béla Bartók in memoriam”, która otworzyła mu drogę do wielkiej kariery na arenie międzynarodowej.
Odszedł wielki artysta, jednak dzięki jego muzyce będziemy nadal czuli jego obecność.

