logo
logo

Zdjęcie: R.Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Przeszkody pokonane

Sobota, 1 lutego 2014 (02:00)

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, założycielem Telewizji Trwam, rozmawia Małgorzata Goss

Telewizja Trwam może rozpocząć emisję. Jest koncesja, rezerwacja częstotliwości i umowa z Emitelem. Kiedy Telewizja wystartuje i od czego rozpocznie nadawanie?

– Emisję rozpoczniemy od transmisji Mszy św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze, naszej Matki i naszej Królowej. Ona jest dana do obrony Narodu Polskiego, z Nią idziemy ewangelizować. Chcemy Jej podziękować, a za Jej pośrednictwem – podziękować Panu Bogu. A także wszystkim, którzy pomogli, byli solidarni w modlitwie i w czynach. To, co wydawało się niektórym niemożliwe, stało się rzeczywistością.

Jest jeszcze zgoda pana prezesa TVP Juliusza Brauna, żebyśmy zaczęli emisję od godziny 24.00 w nocy z 14 na 15 lutego, bo zanim zaczniemy – trzeba mieć wcześniej kilka godzin na przestawienie aparatury, próby sygnału. Pan prezes bardzo życzliwie podszedł do sprawy, za co mu bardzo dziękujemy. Przy okazji życzę, aby TVP promowała tylko to, co dobre, nie wpisywała się nigdy w atak na Kościół.

Jak dalece wejście na multipleks naziemny zwiększy dostępność Telewizji Trwam na terenie kraju?

– Sygnał MUX-1 dociera do 99,5 proc. mieszkańców kraju. Sygnał Telewizji Trwam z satelity także można odbierać na całym terytorium Polski, a także Europy, ale wymaga to zaopatrzenia w specjalne zestawy satelitarne, podczas gdy do odbioru naziemnego wystarczy zwyczajna antena telewizyjna. Część ludzi odbierała nas także przez internet albo przez kabel. Teraz Telewizja Trwam będzie powszechnie dostępna w kraju tak jak inne telewizje naziemne, trzeba tylko mieć cyfrowy telewizor lub specjalną przystawkę. Oczywiście dotyczy to tylko Polski. Dla tych, którzy odbierają nas poza krajem – nic się nie zmienia.

Będą zmiany w telewizyjnej ramówce?

– Będą, ale niewielkie. Pracujemy również nad zmianą scenografii. Możliwości są ogromne, ale na wiele rzeczy nas nie stać. Będziemy się rozwijać stopniowo. Ważne jest to, że mówimy prawdę, poruszamy tematy przez innych nie podnoszone, tematy istotne, a przemilczane lub zmanipulowane w debacie publicznej. Będziemy pokazywać także drugą stronę medalu, bo każdy medal ma dwie strony i trzeba dostrzegać całość.

Ile będzie kosztowała naziemna telewizja?

– Za samą obecność w eterze Radia Maryja i Telewizji Trwam będziemy płacić co miesiąc około 2,5 mln zł, nie mówiąc o pozostałych kosztach. To ogromne pieniądze. Liczymy na wsparcie ludzi. To oni są sponsorami tej Telewizji. Naszym kapitałem jest Naród Polski, dzięki temu ta Telewizja jest niezależna od finansjery, która dyktowałaby, jakie treści przekazywać. To jest niezwykle cenne. Oby ludzie to zrozumieli i zechcieli systematycznie pomagać. Dla małej grupy telewizja jest nie do utrzymania, ale dla milionów to jest nic. Oby znalazło się jak najwięcej ludzi, którzy rozumieją znaczenie wolnych, niezależnych i prawdomównych mediów; ludzi, którym zależy na wysokiej kulturze debaty. Niechby nam ofiarowali co miesiąc choćby tyle, co jedna paczka papierosów.

W Polsce powstaje wiele filmów, w tym dokumentów, które nie mogą przebić się do szerokiej widowni. Czy Telewizja Trwam będzie nimi zainteresowana?

– Chcielibyśmy. Wszystko zależy od tego, czy będzie nas stać na zakup praw do emisji, choć oczywiście pragniemy także w ten sposób służyć Polsce. To jest nasza misja. Ojcowie za posługę w mediach nie pobierają żadnej pensji. Służymy za „niebieskie dolary”, dla Nieba. Nie liczymy na żadne gratyfikacje tu, na ziemi.

Fundacja Lux Veritatis otrzymuje już jakieś propozycje reklamowe?

– Tak, zgłaszają się reklamodawcy. Mamy promocyjne ceny za reklamę, niższe niż w innych telewizjach. Trzymamy się zasady – my pomożemy wam, wy pomożecie nam. Przez reklamy telewizyjne można wyjść z produktem do szerokiej widowni. Dbamy jednak o to, aby reklama była etyczna. Nie może być zaprzeczeniem etyki katolickiej. W Telewizji Trwam nie będzie wielkich bloków reklamowych, nie będziemy też przerywali programu reklamami. Reklamy będą emitowane przed programami i po nich.

Telewizja Trwam kupuje wyłącznie filmy katolickie?

– Owszem, kupujemy, ale filmów katolickich jest niewiele, stanowią nikły procent na rynku. Więcej jest filmów protestanckich. Są to filmy chrześcijańskie, ale nie zawsze nam odpowiadają. Czasem są nie do końca zgodne z duchem katolickim. Jeśli film odnosi się wyłącznie do Biblii – wtedy wiadomo, że jest zrobiony w duchu protestanckim. Przydałaby się katolicka wytwórnia filmów. Nie ma takiej na świecie. Polacy są zdolni, mogą to zrobić. Mogę zdradzić, że jest to moim marzeniem. Dlaczego nie marzyć? Jeśli marzy jeden – to pozostaje to tylko marzeniem, ale jeśli marzy wielu – to marzenie staje się rzeczywistością.

Powstanie wydział reżyserii na toruńskiej uczelni?

– Mamy specjalność „aktorstwo” na Wydziale Kulturoznawstwa. Co do reżyserii, to nawet jeśli znajdziemy dobrych mistrzów, to jeszcze trzeba im zapłacić. Najwięcej pieniędzy kosztuje uczelnię profesura. „Jest godzien robotnik zapłaty swojej”. Dobra uczelnia musi mieć mecenasów. KUL, dobra uczelnia, utrzymywał się z datków ludzi, i wtedy był niezależny. Naród był mecenasem. Radio Maryja jest niezależne, bo utrzymują je słuchacze. Nasi przeciwnicy kłamią, że mamy jakieś „imperium”, wielkie pieniądze. Tak mówią ci, którzy mają najwięcej, którzy rozgrabili Polskę, dorobek pokoleń.

Wierność nauce Kościoła wymaga nieulegania poprawności politycznej. A to może ściągać na Telewizję Trwam kary.

– Trzeba być katolikiem. I tyle. Jestem uczniem Chrystusa i nie idę na układy z mocarzami tego świata. Mam „głosić prawdę w porę i nie w porę”, jak mówili apostołowie. Niezależnie od konsekwencji. Mamy być odważnymi głosicielami prawdy. Uchowaj nas, Boże, od miernoty, od przyjmowania postawy kameleona, od przystosowywania się do tego świata. Pan Jezus powiedział: „Posyłam was do pracy bez nagrody. Na ciężki, twardy i niewdzięczny trud” – jak w pewnej piosence. Tylko prawda przemienia świat. Chrześcijaństwo przemieniło nie tylko Cesarstwo Rzymskie, ale cały świat pogański! Czy jakaś ideologia może się z nim równać?! Tylko Prawda i Miłość. Tylko na tej drodze człowiek może się rozwijać. Poprawność polityczna? Nigdy! Właśnie dlatego od początku doświadczamy dyskryminacji.

Ale w końcu katolicka telewizja stanie się powszechnie dostępna.

– To jest wielkie zwycięstwo, to coś wspaniałego! Widać, jak nas Pan Bóg prowadzi, nie opuszcza. To jest wygrana wielu ludzi. Trzeba po prostu działać razem, gromadzić się wokół zadań. I nie czekać, że wszyscy będą idealni, lecz patrzeć na to, co nas łączy. Nie ma takich trudności, których nie da się pokonać. Trzeba trzymać się Pana Boga i zasady: rzeczy trudne robię zaraz, niemożliwe – za chwilę…

 

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Goss

Aktualizacja 3 lutego 2014 (14:19)

Nasz Dziennik