logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Prezydent wydał wyrok na Lasy

Środa, 12 lutego 2014 (21:13)

Prezydent podpisał ustawę, która umożliwi koalicji rządzącej drenaż kasy Lasów Państwowych. Leśnicy liczyli na rozsądek prezydenta Bronisława Komorowskiego, ale ten nawet nie znalazł czasu, aby się z nimi spotkać i wysłuchać ich postulatów.

 

– Jakie my mamy państwo, skoro ustawę niezgodną z Konstytucją podpisuje prezydent, który powinien stać na straży prawa – tak podpis prezydenta Komorowskiego pod ustawą o zmianie ustawy o lasach skomentowała Grażyna Zagrobelna, wiceprzewodnicząca Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.

Przygotowana przez rząd PO – PSL, przyjęta 24 stycznia przez Sejm, a niedawno przegłosowana także przez Senat ustawa o lasach – nazywana rabunkową – zakłada, że w latach 2014-2015 Lasy Państwowe będą zmuszone wpłacić do budżetu państwa 1,6 miliarda złotych, z których część ma być przeznaczona na remont dróg lokalnych. W kolejnych latach państwo wypompuje z kasy gospodarstw leśnych 2 proc. rocznych przychodów. W ocenie leśników, ustawa o lasach przygotowana przez rząd Donalda Tuska przyczyni się do zapaści ekonomicznej, a w konsekwencji do ukrytej prywatyzacji lasów – jednego z niewielu przedsiębiorstw działających w Polsce, do którego nie trzeba dopłacać.

Leśnicy mieli jeszcze nadzieję, że skoro nie rząd i nie parlament, to przynajmniej prezydent wykaże się rozsądkiem i nie pozwoli, by ustawa drenująca kasę i de facto niszcząca lasy państwowe weszła w życie. Zależało im, aby prezydent stanął po słusznej stronie. Wystosowali list do prezydenta z prośbą o spotkanie, wykazując w nim rażące błędy trybu procedowania nad ustawą o lasach. Jednak ich prośba pozostała bez echa.

 – Do końca mieliśmy nadzieję, że prezydent spotka się z nami, że wysłucha naszych merytorycznych argumentów, które wyraziliśmy w stanowisku skierowanym do niego. Tym bardziej że podczas spotkania z Dariuszem Młotkiewiczem – zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta oraz Tomaszem Boreckim – doradcą społecznym prezydenta ds. wsi usłyszeliśmy, że jeżeli prawnicy prezydenta dopatrzą się złamania Konstytucji, to ustawa na pewno nie będzie podpisana. W tej sytuacji powstaje pytanie, co za prawnicy doradzali prezydentowi i jakie my mamy państwo, skoro w biały dzień jakiemuś samoutrzymującemu się przedsiębiorstwu można zabrać uczciwie wypracowane pieniądze, a przy tym wmawiać społeczeństwu, że wszystko jest zgodne z prawem – dziwi się w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Grażyna Zagrobelna.

W ocenie opozycji, ustawa wprowadzana w zastraszająco szybkim tempie z pominięciem procedur prawnych to skok na Lasy Państwowe, która ma na celu ich destabilizację i uruchomienie procesu wyprzedaży lasów po 2016 r. PiS zapowiada skierowanie ustawy o lasach do Trybunału Konstytucyjnego jako niezgodnej z Konstytucją RP m.in. z uwagi na zastrzeżenia co do trybu jej procedowania. Gra idzie o dużą stawkę.

Mariusz Kamieniecki

Aktualizacja 13 lutego 2014 (09:34)

NaszDziennik.pl