Popełnienie dwóch zbrodni komunistycznych, które w świetle prawa są także zbrodniami przeciwko ludzkości, zarzucił Józefowi W. – byłemu kierownikowi Referatu Śledczego Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Jaśle – prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie.
Akt oskarżenia przeciwko Józefowi W. skierowany dziś do Sądu Rejonowego w Jaśle obejmuje czyny, jakich według prokuratury miał się on dopuścić w kwietniu 1948 roku. Józef W. wspólnie z innymi funkcjonariuszami miejscowej komendy milicji znęcał się nad dwoma bezprawnie osadzonymi i przetrzymywanymi w areszcie Bronisławem W. oraz Edmundem K., podejrzanymi o przynależność do Armii Krajowej. Jak poinformował prok. Grzegorz Malisiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie, poprzez tortury Józef W. chciał wymusić na osadzonych przyznanie się do zarzucanych im czynów i złożenie żądanych wyjaśnień.
– Działanie Józefa W. wobec Bronisława W. polegało na obrażaniu go i wyzywaniu wulgarnymi słowami, wielokrotnym uderzaniu go kawałkiem kabla po całym ciele oraz grożeniu mu dalszym biciem, jeśli nie przyzna się do popełnienia zarzucanych mu czynów – informuje prok. Malisiewicz. Podobne metody oskarżony Józef W. stosował wobec drugiego z osadzonych Edmunda K. W czasie wielokrotnych przesłuchań o różnych porach, także nocą bił osadzonego po całym ciele.
W trakcie śledztwa Józef W. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Ponadto zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek znęcał się nad kimkolwiek. Stwierdził również, że jako kierownik Referatu Śledczego KP MO w Jaśle osobiście nie prowadził spraw, co najwyżej incydentalnie wykonywał jakieś czynności. Józef W. stwierdził także, że nie przypomina sobie Bronisława W. i Edmunda K. Potwierdził natomiast autentyczność swoich podpisów pod protokołami przesłuchania tych osób. W ocenie prokuratury wyjaśnienia ubeka są sprzeczne ze zgromadzonym w toku śledztwa materiałem dowodowym i nie zasługują na to, by dać im wiarę.

