logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: / -

Ministerialny elementarz

Środa, 5 marca 2014 (16:34)

„Ja i mój kraj” to tytuł bezpłatnego podręcznika przygotowanego przez Stowarzyszenie i Fundację Rzecznik Praw Rodziców. Książka, która jest odpowiedzią na rządowy elementarz dla pierwszoklasistów, została dziś zaprezentowana.

Przedsatwienie podręcznika „Ja i mój kraj” zbiegło się z rozpoczęciem pracy Senatu nad ustawą otwierającą drogę Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) do przygotowania bezpłatnych podręczników dla najmłodszych uczniów. Rządowa nowelizacja ustawy o oświacie rozpatrywana przez parlament w trybie pilnym ma pozwolić, by już 1 września 2014 r. uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych otrzymali bezpłatny podręcznik. Minister edukacji będzie mógł na jej podstawie przygotować podręczniki także dla uczniów w klasach II i III.

– MEN nie wybrało jeszcze zespołu, który ma napisać darmowy podręcznik, a do 1 września zostało już stosunkowo niewiele czasu. Dlatego sami napisaliśmy darmowy podręcznik, który w czynie społecznym złożyliśmy dziś w MEN. Książka w żartobliwej formie prezentuje problemy, z którymi spotykamy się jako rodzice sześciolatków i jest dostępny na naszej stronie internetowej – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Tomasz Elbanowski, prezes Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców oraz inicjator akcji „Ratuj Maluchy”.

„Kolejną już obietnicę darmowego podręcznika odbieramy jako próbę uciszenia obaw rodziców wobec faktu, że ich dzieci będą siłą rzeczy ponosić skutki nie tylko nieprzygotowanej reformy, ale też przeładowanych szkół” – czytamy w oświadczeniu w sprawie rządowego darmowego podręcznika wystosowanym przez Fundację Rzecznik Praw Rodziców.

– Ministerstwo pominęło etap konsultacji społecznych na temat elementarza dla pierwszoklasistów. Moim zdaniem, darmowy podręcznik to tylko puste hasło rzucone przez rząd w celu odwrócenia uwagi rodziców od tego, że ich sześcioletnie dzieci zostaną zmuszone do rozpoczęcia edukacji szkolnej. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by uchronić nasze dzieci od przedwczesnego rozpoczęcia nauki w niedostosowanych szkołach z fatalnie opracowanym podręcznikiem. Nie możemy przestać walczyć o ich dobrą przyszłość. Protestujemy przeciwko udziałowi naszych dzieci w podwójnym eksperymencie edukacyjnym – dodaje Elbanowski.

Rodzice sześciolatków próbują odroczyć pójście swoich dzieci do szkoły. W liście otwartym do prezydenta RP napisali, że czują się lekceważeni przez najwyższych urzędników państwowych: „Źle przygotowana administracyjnie, finansowo i merytorycznie reforma obniżenia wieku szkolnego jest wdrażana bez elementarnego planu, przy braku poszanowania dzieci i ich rodziców, z pogardą dla procedur demokratycznych. Rodzice, którzy chcą zdecydować o edukacji swojego sześcioletniego dziecka są w Polsce ubezwłasnowolnieni. Tymczasem coraz więcej jest dzieci, które płacą za udział w tym edukacyjnym eksperymencie obniżeniem poczucia własnej wartości, utratą poczucia bezpieczeństwa, a nawet nerwicami”.

– Za pośrednictwem tego listu otwartego wystąpiliśmy do prezydenta Komorowskiego z prośbą o zaangażowanie w tę sprawę – mówi Tomasz Elbanowski.

Magdalena Pachorek

Aktualizacja 5 marca 2014 (18:04)

NaszDziennik.pl