Według prognoz, Polska przy obecnym poziomie dzietności, począwszy od 2015 roku będzie starzeć się w zastraszającym tempie, tak iż w 2030 roku stanie się jednym z najstarszych społeczeństw europejskich.
Niewątpliwie problem demograficzny związany jest ze stosunkiem poszczególnych obywateli, ale i państwa do sprawy życia. Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia, związane z jutrzejszą uroczystością Zwiastowania Pańskiego, kierują nasze myśli i szczególną troskę ku prawu do życia każdego człowieka od chwili poczęcia aż po naturalną śmierć. Ta problematyka jest wciąż aktualna i fundamentalna nie tylko dla chrześcijan i ludzi dobrej woli, ale dla każdego społeczeństwa.
Prawo do życia jest genetycznie i merytorycznie pierwszym prawem człowieka w całym katalogu przysługujących mu praw. Genetycznie jest pierwsze, ponieważ przysługuje ono istocie ludzkiej od momentu poczęcia, i to nie ze względu na jakiekolwiek kwalifikacje, parametry jej inteligencji, wrażliwości i sprawności fizycznej, ale z racji samego człowieczeństwa, ze względu na to, że jest człowiekiem. Na obecnym etapie wiedzy medycznej (genetyka) nie można, zachowując obiektywizm naukowy, negować statusu człowieka od chwili poczęcia. Jeżeli jest to dokonywane, to tylko w imię racji ideologicznych, partyjnych czy też utylitarystycznych. Jednak te nie mają nic wspólnego z obiektywną prawdą i prawdziwym dobrem człowieka. Z kolei prawo do życia jest merytorycznie pierwszym pośród wszystkich praw człowieka gwarantowanych w różnych dokumentach, ponieważ jest wprost niemożliwością respektowanie innych praw osoby, jeśli wcześniej, np. w stanie embrionalnym, pozbawi się ją prawa do życia. Po co człowiekowi cały zestaw innych praw, jeżeli będąc pozbawionym życia, nie będzie mógł z nich korzystać? Czy mowa o prawach człowieka (a tak chętnie, ale wybiórczo powołują się na nie m.in. feministki i lewacy) przy równoczesnej negacji najbardziej podstawowego i pierwotnego prawa do życia nie jest wyrazem cynizmu i podstawowego błędu logicznego?
Błogosławiony Jan Paweł II przypominał w encyklice „Evangelium vitae”, że negacja prawa do życia stanowi „radykalne zagrożenie dla całej kultury praw człowieka” (nr 18). Zapomina się bowiem o tym, że prawa te są nienaruszalne, integralne oraz komplementarne względem siebie i współzależne. Dziś w świecie dostrzegamy ogromny brak szacunku dla prawa do życia ustawodawców w wielu krajach. Papież Benedykt XVI, widząc tę w gruncie rzeczy diabelską mentalność i antyhumanitarną politykę skierowaną przeciwko ludzkiemu życiu, przypominał w encyklice „Caritas in veritate” przemilczaną i fałszowaną dzisiaj prawdę, że otwarcie się na życie jest ośrodkiem prawdziwego rozwoju: „Kiedy jakieś społeczeństwo skłania się ku negowaniu i unicestwianiu życia, nie znajduje już motywacji i energii potrzebnych do angażowania się w służbę prawdziwego dobra człowieka”. Niech Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia staną się okazją do głębokich i rzeczowych przemyśleń dla każdego człowieka nad tajemnicą ludzkiego życia i niezbywalnym prawem każdego człowieka do niego od chwili poczęcia aż po naturalną śmierć.

