logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Kulesza/ Nasz Dziennik

Z cokołu na cmentarz

Sobota, 29 marca 2014 (02:04)

Aktualizacja: Sobota, 29 marca 2014 (08:26)

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zaproponuje Rosji przeniesienie pomnika gen. Iwana Czerniachowskiego na jeden z najbliższych cmentarzy czerwonoarmistów.

Negocjacje z Moskwą w sprawie usunięcia z Pieniężna pomnika sowieckiego generała ruszą w ciągu kilku najbliższych dni.

Uchwałę radnych Pieniężna w sprawie usunięcia pomnika sowieckiego gen. Iwana Czerniachowskiego zatwierdził wojewoda warmińsko-mazurski. W tej sprawie wypowiedziało się również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wojewoda uznał merytoryczną część uchwały radnych Pieniężna za ważną i nadał jej dalszy bieg. Dokument został przesłany do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która przystąpi teraz do rozmów ze stroną rosyjską. Do podjęcia negocjacji zobowiązuje Radę umowa zawarta z Federacją Rosyjską w lutym 1994 r., pomnik w Pieniężnie figuruje bowiem na liście sowieckich monumentów umieszczonych na terenie Polski dołączonej do tej umowy.

Jak ustalił „Nasz Dziennik”, Rada zaproponuje Rosji przeniesienie pomnika na jeden z najbliższych cmentarzy czerwonoarmistów. Umowa z 1994 r. nie reguluje precyzyjnie trybu postępowania wobec monumentu w Pieniężnie, bo jest on jedynie symbolicznym grobem sowieckiego generała, którego szczątki spoczywają w Moskwie.

MSZ zabiera głos

W sprawie uchwały radnych z Pieniężna, którzy wyrazili wolę „pożegnania się na zawsze” z monumentem sowieckiego generała, w ostatnich dniach wypowiedziało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort skłoniła do tego interpelacja posła SLD Tadeusza Iwińskiego. Parlamentarzysta, który od 1967 r. do 1990 r. był aktywnym członkiem PZPR, „alarmował”, że decyzja władz Pieniężna ma negatywny wpływ na stosunki z Federacją Rosyjską.

Iwińskiemu odpowiedział Radosław Sikorski. „Pomniki upamiętniające miejsca wydarzenia i postacie z dziejów walk i męczeństwa powinny przede wszystkim spełniać funkcję edukacyjną, stawiając pewne wzory do naśladowania. W przypadku gen. Czerniachowskiego trudno mówić o pozytywnych wzorach, gdyż jest on odpowiedzialny za podstępne aresztowanie i wywózkę do sowieckich łagrów kilku tysięcy oficerów i żołnierzy Wileńskiego Okręgu AK, gdzie wielu z nich zmarło” – napisał szef MSZ.

Starając się uśmierzyć lęk posła przed ewentualnymi restrykcjami ze strony Rosji, niezadowolonej z usuwania pomników czerwonoarmistów z polskiej przestrzeni publicznej, ministerstwo m.in. podaje ciekawą sumę, jaką ROPWiM przeznaczyła w ubiegłym roku na remonty cmentarzy sowieckich. „Rada co roku przyznaje na renowacje cmentarzy setki tysięcy złotych. W zeszłym roku było to blisko 800 tys. złotych. Poza tym dodatkowe fundusze przeznaczane są z puli wojewodów współpracujących w tej sferze z ROPWiM” – czytamy w piśmie z ministerstwa.

Radni za demontażem

W styczniu Rada Pieniężna przyjęła uchwałę w sprawie demontażu znajdującego się na terenie tej miejscowości pomnika Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego odpowiedzialnego za hekatombę ośmiu tysięcy żołnierzy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Monument zainstalowano na początku lat 70. ubiegłego wieku na obrzeżach Pieniężna. Prawdopodobnie niedaleko tego miejsca w lutym 1945 r. sowiecki dowódca został śmiertelnie raniony odłamkiem artyleryjskim. Pochowano go w Wilnie, a po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Napis na pomniku w Pieniężnie głosi m.in.: „W tym miejscu 18 lutego 1945 roku w czasie walk o wyzwolenie Warmii i Mazur został śmiertelnie ranny Iwan Czerniachowski (…). Na wieczną chwałę bohaterowi społeczeństwo ziemi olsztyńskiej”.

Od początku lat 90. przy pomniku Rosjanie nie celebrowali żadnych rocznic. Sytuację zmieniła radykalnie uchwała o usunięciu monumentu. 18 lutego bez zgody władz miasta Rosjanie zorganizowali pod nim uroczystości związane z 69. rocznicą śmierci Czerniachowskiego. Wcześniej, również bez zgody, a nawet wiedzy władz Pieniężna, uporządkowali teren wokół pomnika i go odmalowali. Na capstrzyk pod upamiętnieniem kata Wileńszczyzny zjechali: gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, członkowie rządu tego obwodu, deputowani dumy obwodowej oraz wielu uczniów szkół z Kaliningradu.

Obecni byli również przedstawiciele ambasad Białorusi i Ukrainy. Przeciw tym uroczystościom protestowała kilkudziesięcioosobowa grupa członków kilku stowarzyszeń patriotycznych.

W sprawie uchwały dotyczącej usunięcia pomnika Czerniachowskiego opinię wydała m.in. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. „W opinii ROPWiM wzniesienie pomnika gen. Czerniachowskiego odpowiedzialnego za aresztowanie i wywóz do łagrów dowództwa i żołnierzy wileńskiego okręgu AK było przejawem polityki władz partyjnych i państwowych PRL-u, a nie wyrazem rzeczywistej wdzięczności społeczności lokalnych wobec Armii Sowieckiej. Dlatego Rada podtrzymuje swoją opinię dotyczącą podjętej przez pana burmistrza inicjatywy i nie będzie zgłaszała sprzeciwu wobec likwidacji ww. pomnika” – napisał Adam Siwek, naczelnik Wydziału Krajowego ROPWiM.

Adam Białous

Nasz Dziennik